Jenna Ortega podbiła serca widzów na całym świecie dzięki roli w viralowym serialu Netflixa „Wednesday” w reżyserii Tima Burtona.
21-letnia aktorka ma na koncie występy w produkcjach takich jak „Iron Man 3”, „Ty”, „Jane the Virgin”, „Amerykańska rzeź”, „X” czy filmy z serii „Krzyk”. Teraz Ortega ponownie znalazła się na językach za sprawą swojego najnowszego projektu. Mowa o dramacie „Dziewczyna Millera” w reżyserii Jade Halley Bartlett, w którym gra u boku Martina Freemana („Sherlock”).
O czym opowiada film? Zadanie w ramach zajęć z kreatywnego pisania niespodziewanie daje początek skomplikowanej relacji pomiędzy nauczycielem Jonathanem Millerem oraz utalentowaną 18-letnią uczennicą Cairo Sweet. W jednej ze scen dochodzi do zbliżenia pomiędzy panem Millerem i Cairo, graną przez Ortegę. Scena odbiła się szerokim echem w sieci i wywołała skrajne reakcje wśród internautów. Według wielu z nich scena była „obrzydliwa”, „niepokojąca” i „niekomfortowa”. Powodem jest duża różnica wieku pomiędzy aktorami, którzy grają główne role. Jenna Ortega ma 21 lat, a Martin Freeman – 52.
W wywiadzie dla Daily Mail koordynatorka intymności Kristina Ariona zdradziła, jak wyglądała praca na planie filmu „Dziewczyna Millera”.
Film „Dziewczyna Millera” był wyświetlany w amerykańskich kinach, a następnie trafił na zagranicznego Amazona. Produkcja zgromadziła 29 proc. pozytywnych recenzji krytyków oraz 42 proc. pozytywnych ocen widzów na Rotten Tomatoes. W tej chwili nie znamy daty polskiej premiery.

![„Zwyrol w czystej postaci”. Polskie drag queens czytają hejterskie komentarze [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F65e88491c4d72d21eb70cf6e%2FScreenshot%25202024-03-06%2520at%252016.06.29.png&w=1920&q=80)



