„Obcy” Ridleya Scotta przerzucony do barwnego, melodramatycznego wszechświata Pedro Almodóvara? „Hellraiser” w sztywnym, ekspresjonistycznym kostiumie „Metrópolis” Fritza Langa? „Batman” przefiltrowany przez epicką, fantastyczną optykę Petera Jacksona? To nie projekty hollywoodzkich remake'ów, ale efekt eksperymentów z Midjourney – narzędziem AI, które pozwala wrzucać klasykę kina w estetykę innych, wybitnych reżyserów.
Zjawisko to zaczęło się od viralowego projektu „Jodorowsky's Tron”, który oszołomił nawet Franka Pavicha, dokumentalistę spędzającego lata na wywiadach z chilijskim surrealistą. Pavich był przekonany, że ogląda kadry z nieznanego filmu Jodorowskiego – dopóki nie odkrył prawdy: wszystkie obrazy wygenerował kanadyjski reżyser Johnny Darrell, używając jedynie tekstowych promptów w programie Midjourney.
Teraz zobaczyć możemy, jak wyglądałby „Evil Dead” w estetyce Leni Riefenstahl, „Dracula” przepuszczony przez pryzmat Sergeia Parajanova, czy „Home Alone” sfilmowany przez Rogera Deakinsa. Wybraliśmy kilka takich prac.