Bunt był czymś niezwykle istotnym i widocznym w latach 60-tych, także w filmach. Dla filmowców w Stanach Zjednoczonych ta dekada okazała się przełomowa – przede wszystkim dlatego, że przestał obowiązywać nakładający cenzurę kodeks Haysa, który nie zezwalał na pokazywanie na ekranie m.in. par homoseksualnych, związków mieszanych (osób o różnym kolorze skóry) czy nawet spożywania alkoholu. W latach 60-tych powstało wiele znamienitych filmów, choć sporo osób jest zdania, że omijanie kodeksu i komunikowanie pewnych rzeczy między wierszami zmuszało twórców do większej kreatywności. Część ówczesnych filmów pokazuje także bunt przeciwko władzy i systemowi. Warto przypomnieć sobie te klasyki.
/tekst: Daniel Rabiczko/
Film opowiada o małżeństwie o pozornie liberalnych poglądach, które poznaje wybranka swojej córki. Na pierwszy rzut oka nic strasznego. Warto jednak wspomnieć, że film powstał w czasach, gdy w Stanach Zjednoczonych małżeństwo z osobą o innym kolorze skóry było nielegalne. Nie był to też temat poruszany w kulturze.
