Wraz z serbskim kompozytorem Marko Nikodijevicem, znana performerka Marina Abramović stworzyła muzyczno-teatralne dzieło na temat życia i twórczości wybitnej śpiewaczki operowej. „7 śmierci Marii Callas”, bo to właśnie o niej mowa, to utwór operowy czerpiący z tragicznych mitów owiewających życie artystki. Marina Abramović występuje w siedmiu częściach jako grecka śpiewaczka u boku aktora Willema Dafoe. Premiera opery poświęconej sopranistce miała odbyć się 11 kwietnia, jednak z powodu wybuchu pandemii miała miejsce dopiero 1 września, a wszystko to wydarzyło się w Bawarskiej Operze Narodowej w Monachium.
Siedem arii, siedem kostiumów
Oprócz siedmiu arii i nowej muzyki Nikodijevica spektakl może pochwalić się także wspaniałą kostiumografią. Pracą nad jedynymi w swoim rodzaju strojami wykonanymi specjalnie dla Mariny zajął się Riccardo Tisci, obejmujący stanowisko dyrektora kreatywnego Burberry. Proces tworzenia był wspólnym działaniem zarówno Abramović jak i projektanta.
Kreacje odgrywają ważną rolę w całym przedstawieniu, ponieważ są kluczowym elementem w podróży bohaterów. Kreatywny duet skupił się na połączeniu tradycyjnych, dramatycznych strojów teatralnych z nowoczesnymi elementami. Perły, jedwabna satyna, cekiny i koronki, istna uczta dla oka – to wszystko widać w efektach tej współpracy.
Tam gdzie sztuka przenika się z modą
Ambramović wyznała, że tą operą chciała się zająć już od trzydziestu lat. Projekt koncentruje się nie tylko na złamanym sercu, ale także na miłości samej w sobie.
Opera „Siedem śmierci Marii Callas” będzie transmitowana na żywo 5 września na Staatsoper.Tv , a od 7 września przez 30 dni będzie można ją obejrzeć na żądanie. Następnie spektakl ma być wystawiony także w Atenach, Berlnie i Paryżu. Tymczasem szczerze zachęcamy do obejrzenia kostiumów, bo robią wrażenie!
/tekst: Joanna Jachoł/
