Nicolas Cage jako tytułowy surfer – łysiejący facet w średnim wieku, trochę pozer, który lexusem jedzie na australijskie wybrzeże. Chce pokazać synowi swój dom marzeń. Posiadłość kiedyś należała do jego rodziny, ma więc małą obsesję na punkcie jej odzyskania. Wyda ostatni grosz, żeby osiągnąć cel, nawet zaprzeda duszę. Na plaży wdaje się w sprzeczkę z lokalnymi surferami, którzy trzęsą okolicą. Od tego momentu wszystko idzie nie tak. Nasz bohater nie wie, co jest prawdą, a co wytworem jego wyobraźni. Powoli popada w szaleństwo. A może szaleństwo popada w Surfera?