Zaplanowana na nowy rok premiera „Don't Die: O człowieku, który postanowił żyć wiecznie” zapowiada się jako fascynujące spojrzenie na granice ludzkiej ambicji, nauki i obsesji nad nieśmiertelnością, ukazując zarówno kontrowersyjne metody Bryana Johnsona, jak i ich realny wpływ na otaczający go świat.
Bryan Johnson to przedsiębiorca i założyciel firmy specjalizującej się w systemach płatności mobilnych i internetowych. Uwagę mediów przyciągnął w 2021 roku, kiedy to ogłosił światu swoje dążenia do uzyskania nieśmiertelności i związany z nimi Projekt Blueprint. Od tamtej użytkownicy portali społecznościowych mogli na bieżąco śledzić jego zmagania z procesem starzenia. Wśród nich znalazła się nieprzekraczająca 1,977 kalorii dziennie wegańska dieta, przyjmowane w setkach tabletek suplementy czy transfuzje osocza pozyskanego od nastoletniego syna.

Nieśmiertelność w zasięgu ręki
Kuriozalne przedsięwzięcie milionera przyciągnęło uwagę współpracującego z Netflixem Chrisa Smitha, reżysera znanego z produkcji takich jak „Zaginięcie Madeleine McCann” (2019) czy „Król Tygrysów” (2020), którego fascynacja tematem wpłynęła na podjęcie decyzji o produkcji dokumentu poświęconego Johnsonowi.
Bryan Johnson swój sukces zawodowy przypłacił depresją, otyłością i przewlekłymi problemami ze snem. Pewnego dnia postanowił całkowicie odmienić swój los i zawalczyć z wszelkimi złymi nawykami. Jego starania szybko przybrały postać obsesyjnej walki z nieuniknionym upływem czasu, która spotkała się z brutalną krytyką ze strony ekspertów w dziedzinach związanych z procesem starzenia.

fot. Netflix
Dokument „Don’t Die: O człowieku, który postanowił żyć wiecznie” to wnikliwa analiza psychiki mężczyzny całkowicie pochłoniętego pozornie absurdalną misją. Stawia odważne pytania na temat lęku przed śmiercią i tego, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, aby opóźnić jej nadejście.
tekst: Julia Klatt
