Muzyczne lato we Wrocławiu nie może obyć się bez najbardziej miejskiego z miejskich festiwali – bo dziejącego się od kilkunastu lat na placu przed kultowym Impartem. Alternatywa, hip-hop, jazz, elektronika, ambient, rap, pop, psychodelia – to tylko początek listy gatunków, które będą się przeplatać w czasie dwóch dni koncertów 18 i 19 lipca.
WROsound to centrum kreatywności i eksperymentów dźwiękowych, w tym roku według pomysłu nowego dyrektora artystycznego. Kuba Więcek, jeden z najbardziej wyrazistych głosów młodej polskiej sceny jazzowej, skompletował eklektyczny lineup, gdzie spotykają się różne światy muzyki, z odwagą przekraczając granice gatunków i stylów. Jeśli szukacie wydarzenia, które zainspiruje i wyzwoli emocje, koniecznie musicie zaplanować wizytę we Wrocławiu.
Więcek od początku podkreśla, że festiwal ma być spotkaniem nie tylko z muzyką, ale też z ideami i inspiracjami, które pchają do wyjścia ze strefy komfortu. Nie chodzi o powtarzanie tego, co już znamy, ale o odkrywanie tego, czego jeszcze nie słyszeliśmy. Niektóre projekty mogą zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych słuchaczy.
Co w lineupie?
Na pewno nie zabraknie wyjątkowych współprac artystów, takich jak projekt hoshii sessions, w którym Kuba Więcek zaprosił gości z różnych muzycznych światów. Wystąpią tu m.in. Maria Peszek, schafter, Dziarma, Ten Typ Mes, Kasia Lins i Włodi, którzy na scenie stworzą niepowtarzalne interpretacje własnych utworów w jazzowo-elektronicznej odsłonie. Jak mówi Więcek:

Festiwal ponownie odbędzie się na placu przy Imparcie, który od lat jest miejscem wyjątkowym – otwartym, miejskim i bliskim mieszkańcom. Atmosfera, którą tworzą ludzie, dźwięki miasta i sztuka, to coś, czego nie da się odtworzyć w zamkniętej sali koncertowej.
Na scenie pojawią się nie tylko artyści z Polski, ale także zagraniczne gwiazdy: Kassa Overall z jego niepowtarzalnym połączeniem jazzu i hip-hopu, Efterklang z ich poetyckim, pełnym finezji brzmieniem, czy duński duet Coals, który miksuje dream pop z elektroniką. To wszystko w ramach wspólnej wizji, która jest o tym, żeby muzyka była doświadczeniem, a nie tylko słuchaniem.
I to właśnie ta kombinacja relaksu i intensywnych doznań czyni WROsound unikatowym.
materiały prasowe


