Whitney Houston jest jednym z wielu przykładów gwiazd muzycznych, które zaszły bardzo daleko, aż do momentu, w którym przestały radzić sobie z presją. Odkąd w 1992 roku 28-letnia wówczas wokalistka stworzyła swoje opus magnum, soundtrack do filmu „Bodyguard”, który sprzedał się w kilkudziesięciu milionach sztuk na całym świecie i został nominowany do Oscara, życie Whitney z jednej strony nabrało kolorów, z drugiej zaczynalo brakować w nim przestrzeni i oddechu od sławy. Artystka błyszczała na scenie, lecz poza nią przegrywała walkę z własnymi demonami. Doskonale przedstawia to film „Whitney”, który śledzi rozwój Whitney od czasów, gdy była młodziutką dziewczyną obdarzoną pięknym, głębokim głosem.