„Dopuszczamy oskarżenia o chorobę psychiczną lub nieprawidłowości w oparciu o płeć lub orientację seksualną, biorąc pod uwagę dyskurs polityczny i religijny na temat transseksualizmu i homoseksualizmu oraz powszechne niepoważne używanie słów takich jak »dziwny«” można przeczytać w nowych zasadach Mety.
Ponadto lista zmian obejmuje przyzwolenie na zniewagę wyglądu w oparciu o rasę, etniczność, narodowość, niepełnosprawność, przynależność religijną, kastę, orientację seksualną, tożsamość płciową i poważną chorobę. Pozbyto się również zapisu o zakazie zwracania się do osób transpłciowych lub niebinarnych za pomocą zaimku „to”.
„Bez tych koniecznych zasad dotyczących mowy nienawiści i innych polityk, Meta daje ludziom zielone światło, aby atakowali osoby LGBTQ, kobiety, imigrantów i inne marginalizowane grupy przemocą, jadem i nieludzkimi narracjami. Dzięki tym zmianom Meta nadal normalizuje nienawiść do osób LGBTQ dla zysku - kosztem swoich użytkowników i prawdziwej wolności słowa. Zasady dotyczące sprawdzania faktów i mowy nienawiści chronią wolność słowa” napisała Ellis na swoim Instagramie.
Póki co nowe zasady będą obowiązywać na terenie Stanów Zjednoczonych, Europę natomiast Zuckerberg i Trump traktują jako trudnego partnera w kwestii innowacji.