Fundacja Olgi Tokarczuk opublikowała zdjęcia zniszczonych książek noblistki nadesłanych przez „Prawdziwych Polaków" w ramach akcji #OdeślijOldzeksiążkę. Prawicowcom nie spodobał się wywiad, którego Tokarczuk udzieliła włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera" i postanowili odesłać jej zniszczone książki. Jak zapowiada fundacja, książki trafią na aukcję charytatywną na rzecz organizacji wspierających osoby LGBT+.
„Wstydźcie się"
Wszystko zaczęło się od wywiadu udzielonego dziennikowi „Corriere della Serra", w którym Tokarczuk powiedziała, że „na Białorusi i w Polsce koronawirus pomógł władzy w nałożeniu kagańca na uliczną opozycję". Według Tokarczuk nagonka ma społeczność LGBT+ wymyka się spod kontroli, a działania podejmowane wobec Polski są niewystarczające.
Wywiad zatytułowano „La Bielorussia come la Polonia: pagano la lentezza dell'Europa", co można przetłumaczyć jako „Białoruś jak Polska: płaci za opieszałość Europy".
Wywiad nie umknął uwadze prawicowców, którzy jednogłośnie stwierdzili, że Noblistka porównuje Polskę do Białorusi, szkaluje Polskę oraz pluje w twarz więźniom reżimowi Łukaszenki. Podobną wersję przedstawili Adrian Borecki i Paweł Szmagliński, autorzy materiału wyemitowanego w „Wiadomościach" TVP.
W międzyczasie ktoś zaproponował, aby odesłać Tokarczuk jej książki i tak narodziła się akcja #OdeślijOldzeksiążkę. Fundacja noblistki zareagowała błyskawicznie i zapowiedziała, że nadesłane egzemplarze przekaże na aukcję charytatywną na rzecz organizacji walczących o prawa osób LGBT+.
Chociaż wszystko wskazywało na to, że na obietnicach się skończy, wczoraj Fundacja Olgi Tokarczuk poinformowała, że w ramach akcji nadesłano 31 egzemplarzy. Zdjęcia książek zniszczonych przez „Prawdziwych Polaków" opatrzono przejmującym wpisem. „Wstydźcie się" – grzmi fundacja noblistki.
Zniszczone ksiażki trafią na aukcję charytatywną, z której dochód zostanie przeznaczony dla organizacji wspierających spoóleczność LGB+. Chęć kupna zadeklarowali już m.in. Dorota Zawadzka czy Mariusz Szczygieł. Jak Szczygieł zdradził w komentarzu, wierzy, że w przyszłości noblistka będzie miała swoje muzeum i jeśli uda mu się wygrać licytację, to on lub jego spadkobiercy przekażą „te dowody nienawiści i głupoty do tegóż muzeum".
Poniżej znajdziecie zdjęcia zniszczonych ksiażek:



