Dziś w Sejmie posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odniosła się do słów ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który w programie TVP Info skomentował sobotnią Paradę Równości w Warszawie i stwierdził, że „Polacy wiedzą, kto jest normalny, a kto nie". Kiedy zacytowała jego wypowiedź, posłowie PiS zaczęli bić brawo. Nie przestali wiwatować, nawet, gdy Dziemianowicz-Bąk mówiła o samobójstwach dzieci i młodzieży LGBT+...
Minister Czarno ostro o warszawskiej Paradzie Równości
Dzisiaj rano minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek był gościem w programie #Jedziemy TVP Info Wydarzenia, gdzie skomentował Paradę Równości, która w sobotę przeszła ulicami Warszawy. Według Czarnka „Polacy wiedzą, kto jest normalny, a kto nie", a Parada Równości „nie ma nic wspólnego z równością i tolerancją". To nie pierwszy raz, gdy minister sugeruje, jakoby osoby LGBT+ były „nienormalne".
W trakcie czerwcowej kampanii prezydenckiej Czarnek był gościem programu TVP Info „Studio Polska". Podczas wizyty powiedział, żebyśmy „skończyli słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości". Dodał także, że „ci ludzie nie są równi ludziom normalnym".
Przejmujące wystąpienia posłanki Dziemianowicz-Bąk
Kilka godzin później w Sejmie posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odniosła się do słów Czarnka podczas swojego wystąpienia i złożyła wniosek o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów. Zażądała również od ministra wyjaśnień, dlaczego dopuszcza się szczucia i obrażania obywateli oraz dlaczego nazwał uczestników Parady Równości „nienormalnymi". Ponadto wymieniła przykłady „szkodliwych" działań i decyzji Czarnka oraz zarzuciła mu próbę podporządkowania sobie szkół, dyrektorów i uczniów.
Następnie głos zabrał Czarnek, który ironicznie stwierdził, że ma formalny wniosek do Dziemianowicz-Bąk, aby „raz jeszcze wysłuchała jego wypowiedzi i przestała bezczelnie kłamać". Jak zapewnił, „nie będzie wyjaśniał słów w języku polskim", bo to nie jego problem, że Dziemianowicz-Bąk nie rozumie tego, co mówi. „Polacy widzą waszą narrację pełną chamstwa, kłamstwa, fałszowania rzeczywistości" – podsumował.
Po Czarnku na mównicę wróciła posłanka Lewicy, a jej emocjonalne wystąpienie odbiło się w internecie szerokim echem. Kiedy Dziemianowicz-Bąk przytoczyła fragment wypowiedzi ministra dotyczący tego, że „Polacy widzą, kto jest normalny, a kto nie", posłowie PiS zaczęli bić brawo oraz wiwatować. Nie przestali, nawet gdy posłanka mówiła o samobójstwach nastolatków LGBT+ oraz dzieci i młodzieży, któr robi sobie krzywdę z powodu nagonki PiS na społeczność LGBT+.
Co na to marszałkini Sejmu Elżbieta Witek? Wyłączyła posłance mikrofon...
