Oderwijcie się od „Big Brothera” i poznajcie osoby, które robią naprawdę fajne rzeczy.

Niezależny twórca sztuk wizualnych. Robi plakaty, teledyski, komiksy i filmy.
Lubi: basowe instrumenty; figurki Toy Biz z lat dziewięćdziesiątych (w opakowaniach); kiedy temperatura pozwala na noszenie kurtki, ale nie wymaga szalika; chipsy; burzenie ścian młotem; włosy; swobodę
Nie lubi: gdy ktoś idzie powoli środkiem drogi; cukierków anyżkowych; swoich urodzin; amerykańskiej powierzchowności; gdy źle się czuje na imprezie, a ludzie każą tańczyć
Książka/płyta/film, które wywarły na ciebie największy wpływ w czasach nastoletniego buntu i których nienawidzili twoi rodzice.
Ówczesny dorobek Marilyna Mansona. W dzieciństwie się go bałem, potem pokochałem i chciałem być jak on. W szkolnych zeszytach rysowałem dla niego projekty sukienek i makijaży. Na gwiazdkę dostałem od siostry jego autobiografię zamaskowaną obwolutą przed naszymi rodzicami, lecz w końcu odkryli książkę – teraz nosi ślady kąpieli w wodzie egzorcystycznej. Manson mnie nie opętał, ale za to pomagał walczyć z objawami nastoletniej depresji. Dawał dużo energii, dzięki której wstawałem do szkoły tylko po to, żeby móc posłuchać jego muzyki w drodze autobusem.
Kto jest dla ciebie hipiską/hipisem XXI wieku?
Słyszałem o eksperymencie mającym sprawdzić, czy wojsko pod wpływem LSD będzie bardziej podatne na manipulację. Kiedy kwas zaczął działać, żołnierze uciekli z poligonu, nie widząc sensu w swojej służbie, wspinali się na drzewa i karmili ptaki. Myślę, że każdy, kto doświadczył czegoś podobnego, jest pewnego rodzaju hipisem. Nie patrzę na to pojęcie przez pryzmat mody z lat sześćdziesiątych. Według mnie współczesnym hipisem jest każdy, kto stara się żyć w zgodzie ze sobą, w harmonii ze światem i niezależnie od kulturowego systemu. Nie raz moje poglądy zostały nazwane hipisowskimi przez konserwatystów, mimo że moja głowa jest łysa, a strój zwykle czarny.
Twój pomysł na utopijne państwo?
To przestrzeń sterowana przez sztuczną inteligencję jako technologiczne przedłużenie samoorganizujących się mechanizmów natury. Miasta i drogi generują się samodzielnie w formie biotechnologicznej dżungli, zapewniając podstawy życia, dzięki czemu zarabianie pieniędzy nie jest już zdeterminowane walką o przetrwanie, tylko osobistymi potrzebami. Algorytmy automatycznie dostosowują się do warunków wszystkich żyjących istot, analizują ich indywidualne zachowania i umiejętności, nie rozpatrując podziałów na ludzi, zwierzęta czy niepełnosprawnych i nie wartościując ich, tylko rozumiejąc wszystko jako konstrukcje zbiorów cech i predyspozycji dla wzajemnych relacji w całościowym, organicznym tworze.
Dla kogo chciałbyś zaprojektować plakat i jak go sobie wyobrażasz?
Byłbym zadowolony, mając za stałego klienta jakiś dobrze prosperujący teatr, który dawałby mi swobodę w artystycznej interpretacji swoich sztuk, powołując się na mój styl, a nie cudzy. Moje plakaty nie byłyby zewnętrznymi ilustracjami spektakli, tylko ich integralnym, znaczeniowym uzupełnieniem, niczym kolejny instrument w tym samym utworze.
Kim chciałbyś być: wampirem, wilkołakiem czy zombie?
Boję się, że jeśli dalej będę prowadził obecny tryb życia, zmienię się w wampira. Pracuję w samotności i rzadko mam czas na rzeczywistą interakcję ze światem. Upośledzają się moje umiejętności społeczne, przez co coraz bliżej mi do Nosferatu. Ale bycie wilkołakiem byłoby wspaniałe, szczególnie gdybym stał się nim za sprawą kontaktu z przyjaznym psem, a nie złowrogim wilkiem. Chciałbym być zadowolonym zwierzakiem bez wygórowanych oczekiwań, mieć gęste futro i puszysty ogon.
Gdyby ludki z twoich komiksów ożyły, co robiłyby w realnym świecie?
Lisek z Foxique (którego akcja toczy się w zaświatach), zaniedbany przez rodzinę, trafiłby do sierocińca, a następnie z niego uciekł, zrywając źle zinterpretowane przyjaźnie, które tam zawarł. Potem jako fajtłapa wpadłby pewnie pod pierwszy nadjeżdżający samochód i wylądował w zaświatach, które w tej hipotezie są naszym wymiarem, więc lisek, mając łatwość w umieraniu, w naszym świecie utknąłby w jednowymiarowym dniu świstaka.

![[Z archiwum K MAG] Cool Kids robiący naprawdę fajne rzeczy, a wśród nich VTSS, Jakub Gliński, Nikodem Baiser](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F64d3a47561380b07cb482b7b%2Fjakub%2520glinski2.jpg&w=1920&q=60)
