Konwencja klipu opiera się na założeniach podobnych do kiedyś uwielbianego tiktokowego Manekin Challenge. Jest jednak znacznie bardziej wymowna w porównaniu do imprezowych filmików. To zupełnie inna historia. Wstrząsająca historia, którą część społeczeństwa jeszcze pamięta z własnych, traumatycznych przeżyć.
Samoloty wojenne nad głowami cywilów wykonujących codzienne czynności, narastające emocje, plakaty ukazujące zdjęcia zakochanych, więcej emocji i wreszcie strzał. Cały klip to 3 minuty zamkniętego w jednej klatce ruchu. Te 3 minuty przekazują jednak więcej niż tysiąc słów opisujących zdarzenia, które w 1944 roku przeżywali Warszawiacy.
Aby uzyskać tak spektakularny efekt końcowy do nagrań wykorzystano postprodukcję 3D, usztywniane kostiumy oraz długo przygotowywaną charakteryzację osób występujących w klipie. Wybór aktorów nie był przypadkowy. Ich wygląd miał nawiązywać do zdjęć Eugeniusza Lokajskiego.
„W tym roku chcemy pokazać wspólnotę emocji młodych ludzi z czasów II wojny światowej ze współczesnymi Polakami. Z wyroku historii Powstańcy Warszawscy musieli z bronią w ręku walczyć o to, żeby móc żyć, przyjaźnić się, kochać w wolnym kraju. Dziś młodzi żyją w wolnej Polsce; warto, by doceniali te wartości, o które walczyli ich rówieśnicy w 1944 roku” mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, jak można przeczytać na oficjalnej stronie Muzeum Powstania Warszawskiego.
Piosenka Sokoła wraz z teledyskiem to elementy oficjalnej kampanii promocyjnej upamiętniającej historyczne wydarzenia. Dlaczego to dobry wybór? Głos pokolenia 30-latków, rap i ciekawy koncept przedstawienia sytuacji razem tworzą całość, która ma szansę trafić do szerszego grona pokolenia tych, którzy nie widzieli wydarzeń z 44 roku na własne oczy.