Woody Allen kocha Nowy Jork, lecz zdarza mu się romansować z europejskimi miastami. Reżyser po 13 latach (od „Vicky Cristina Barcelona”) wrócił do słonecznej Hiszpanii, by nakręcić „Hiszpański romans” – pełną humoru opowieść bogatą w niespodzianki, romanse i kłopoty sercowe. Nie zabraknie również głębokiego uczucia do kina, które potrafi przyczynić się do wielkich zmian w życiu każdego z nas. Wśród obsady znaleźli się m.in. Elena Anaya, Louis Garrel, Wallace Shawn i Christoph Waltz. Premiera 24 grudnia.
W życiu jak w kinie
Bohaterami „Hiszpańskiego romansu” jest para małżonków ze Stanów Zjednoczonych, Mort i Sue, którzy przybywają na festiwal filmowy w San Sebastian. On jest byłym wykładowcą filmoznawstwa, ona specjalistką od reklamy pracującą dla młodego i obiecującego reżysera Philippe. Mort szybko zauważa, że Sue jest zafascynowana swoim współpracownikiem i że to zainteresowanie wykracza poza czysto zawodowe ramy. W ich małżeńskiej relacji pojawia się kryzys. Pewnego dnia Mort trafia na wizytę do pięknej lekarki, która podziela jego zainteresowania i spojrzenie na świat. W dodatku nowopoznana kobieta również tkwi w trudnym związku – jej mąż jest malarzem o bardzo porywczym temperamencie. Czy za sprawą nowej znajomości Mort odnajdzie nadzieję i optymistycznie spojrzy w przyszłość? W życiu jak w kinie – wszystko jest możliwe.
Czy najnowszy film Woody’ego Allena ponownie skradnie serca widzów? Choć „Na karuzeli życia” z 2017 roku nie porwało, to ostatnie „W deszczowy dzień w Nowym Jorku” przypomniał najlepsze czasy reżysera. Jak będzie tym razem, przekonamy się już niedługo.
Obejrzyjcie zwiastun:
