Jeden z najciekawszych, współczesnych filmowców na świecie, kręci w Europie 50. film w swojej karierze. W wywiadzie dla hiszpańskiej gazety “La Vanguardia” wyznał, że być może będzie to ostatni projekt w jego karierze.
Nie myślał o przejściu na emeryturę
Allen wyznał, że film „Wasp 22” będzie ostatnim w jego życiowej karierze i ma być podobny do „Match Point” ze względu na jego „ekscytujący, dramatyczny, a także bardzo złowieszczy charakter”. Nakręcony będzie w całości w Paryżu, wyłącznie z francuską obsadą. Czterokrotny zdobywca Oscara (także za najlepszą reżyserię) jest rekordzistą, jeśli mowa o nominacjach do nagród, w całej karierze miał ich 108, a zdobył aż 66! Był 13-krotnie nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademii za scenariusz, co jest największą liczbą w historii przyznawania statuetek.
Co ciekawe, na konferencji prasowej przed rozpoczęciem ostatniego filmu Allen przyznał, że „nigdy nie myślał o przejściu na emeryturę”. Podobnie na interpretację wywiadu zareagował menadżer reżysera, który potwierdził, że Allen cieszy się swoim kolejnym filmem i nie myśli o emeryturze. W jego oświadczeniu czytamy:

Annie Hall (1977)
Powrót do korzeni
Zanim Allen stał się znanym na całym świecie reżyserem i scenarzystą, zaczynał pisząc gagi i dowcipy dla popularnych komików czy programów takich, jak „Your Show of Shows”. W wywiadzie przeczytać można, że po „Wasp 22”, zamierza poświęcić się już wyłącznie pisarstwu. Jego książki dostępne są w księgarniach na całym świecie, również w Polsce. Za jakiś czas ma ukazać się jego najnowsza powieść, która będzie zbiorem opowiadań, esejów i wspomnień autora.

fot. Zelig (1983)
Przyszłość pokaże kto miał rację.
tekst: Julia Góral


