Włosi bez edukacji seksualnej - to wciąż temat tabu

13-07-20223 min czytania
Włosi bez edukacji seksualnej - to wciąż temat tabu
fot. Dainis Graveris, Unsplash
Włochy są jednym z ostatnich państw członkowskich Unii Europejskiej, w których edukacja seksualna nie jest obowiązkowa, a uczniowie zgodnie twierdzą, że przekłada się to na brak świadomości seksualnej i emocjonalnej. Oczywiście nie jest to stan edukacji tak tragiczny, jak w Polsce po 2015 roku, jednak dziwi fakt, że Zachodnie państwo jest w tak elementarnych kwestiach daleko do tyłu.
„Nigdy nie brałam udziału w zajęciach z edukacji seksualnej. We Włoszech temat nadal jest owiany tabu” – powiedziała 17-letnia Beatrice, ucząca w regionie Lazio w okolicach Rzymu.
Nauczyciele nie rozmawiają z nami na ten temat, starają się go unikać, nawet jeśli wyraźnie nawiązuje on do tematu zajęć” – wtóruje jej 16-letnia Alice.
Na przestrzeni lat zaproponowano kilka projektów ustaw wprowadzających edukację seksualną, żaden z nich nie odniósł sukcesu. Zamiast tego edukację seksualną pozostawia się regionom kraju, które mogą zdecydować, czy przeznaczyć środki na zorganizowanie w szkołach kursów poświęconych seksualności, często prowadzonych przez personel medyczny, pielęgniarki, położne lub biologów.
Chociaż we Włoszech nie prowadzi się statystyk dotyczących konsekwencji braku edukacji seksualnej, istnieją dane, które mogą dostarczyć wskazówek na temat stanu świadomości młodych ludzi na temat seksu. Na przykład Włochy zajmują 26 miejsce na 45 krajów Europy pod względem dostępu do antykoncepcji, ze wskaźnikami daleko za Francją i Wielką Brytanią. Niechlubnie wyprzedza je tylko nadwiślański kraj, w którym terminy takie jak miesiączka czy antykoncepcja budzą strach większości społeczeństwa.
„Pomimo coraz częstszego stosowania nowoczesnych metod (zwłaszcza pigułek i prezerwatyw) nie można jeszcze powiedzieć, że rewolucja antykoncepcyjna, rozumiana jako przejście w kierunku dyfuzji nowoczesnych i skutecznych metod, została definitywnie dokonana we Włoszech” – napisał Włoski Instytut Statystyki dwa lata temu.
Według ogólnokrajowego badania przeprowadzonego przez Istituto Superiore di Sanità, około 80 procent z 16 000 zapytanych włoskich nastolatków zwróciło się do Internetu w celu uzyskania informacji na temat reprodukcji. Troje aktywistów wystosowało niedawno petycję, która zebrała prawie 35 000 podpisów, o obowiązkowe kursy edukacji seksualnej, emocjonalnej i dotyczące równości płci w rzymskich szkołach średnich.
Nierówność między mężczyznami i kobietami, zabójstwa kobiet i homofobia to problemy związane ze słabą kulturą i świadomością” – mówi Flavia Restivo, jedna z kobiet, które zainicjowały petycję.
„Myślę, że głównym powodem, który utrudnia tworzenie tych kursów w szkołach, jest uciążliwa obecność kościoła katolickiego w naszym społeczeństwie. Seksualność jest postrzegana jako "brudna", coś, czego należy się wstydzić. Wystarczy połączyć to z obowiązkowymi lekcjami religii i krzyżami wiszącymi w każdej z klas”. Brzmi znajomo?
Aktor Pietro Turano, który jest również rzecznikiem Gay Center i gospodarzem podcastu „Eclissi”, zgadza się: „Katolickie poczucie skromności odgrywa znaczącą rolę w aurze wstydu i powściągliwości, która otacza sferę seksualną. Jeden z najbardziej ewidentnych paradoksów we włoskim społeczeństwie polega na kontraście między ciągłym rozprzestrzenianiem się bodźców seksualnych i seksualizacji, a trudnością w swobodnym i nieskrępowanym mówieniu o potrzebie, która łączy nas wszystkich”.
tekst: Oskar Dziki /Wild Weekly/
FacebookInstagramTikTokX