Andrzej Duda został zaproszony do udziału w wirtualnym szczycie klimatycznym zorganizowanym przez Joe Bidena. Prezydent Polski ma zabrać głos podczas piątkowej debaty na temat wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy w kontekście polityki klimatycznej. W spotkaniu odbywającym się 22 i 23 kwietnia wezmą udział liderzy około 40 krajów, w tym m.in. Chin, Indii i Rosji. Żeby zapobiec ośmieszeniu Polski na arenie międzynarodowej, młode aktywistki klimatyczne postanowiły udzielić głowie państwa kilku wskazówek. Wszystko po to, aby nie wyszedł na ,,klimatycznego ignoranta jak ma często w zwyczaju”.
Nie ma się czym chwalić
W opublikowanym w mediach społecznościowych spocie Dominika Lasota, Ewa Rewers i Wiktoria Jędroszkowiak zwracają się bezpośrednio do Andrzeja Dudy. Przypominają słynącemu z beztroskiego podejścia do ekologii prezydentowi o podpisaniu porozumienia paryskiego w 2015 roku. ,,Zobowiązaliśmy się w nim do podjęcia zgodnych z nauką działań wobec kryzysu klimatycznego. Niestety w czasie kadencji pana i rządów pana partii chyba wypadło wam z głowy, że faktycznie powinniście coś zrobić w tej sprawie" – podkreślają.
Wyrażają także powątpiewanie wobec zapewnień prezydenta, który podczas spotkania z Młodzieżową Radą Klimatyczną opowiadał o ambitnych celach i dążeniu do przekształcenia przemysłu z zachowaniem zasady sprawiedliwej transformacji. ,,Polecamy zatem nie udawać, że sprawiedliwa transformacja to polska specjalność, a pan jakkolwiek walczy z kryzysem klimatycznym. Naprawdę, nie ma się czym chwalić w tym zakresie.” – komentują.
Działaczki komentują ignorancję partii rządzącej w kwestiach związanych z ekologią i bagatelizowanie kryzysu klimatycznego. Z ironią odnoszą się do tętniących optymizmem obietnic bez pokrycia, którymi szasta Andrzej Duda. Aktywistki wypominają też akty przemocy wobec przedstawicieli Młodzieżowego Strajku Klimatycznego demonstrujących na wiecach wyborczych podczas kampanii w 2020 roku: ,,Aktywistów i aktywistki klimatyczne atakowano na pana wiecach w Bydgoszczy, Krakowie, Opolu i Białymstoku, a pan nic nie zrobił. Mamy nadzieję, że nikt nie będzie pytał o to, jak w Polsce traktuje się osoby aktywistyczne. Jeszcze pan nie będzie wiedział, co odpowiedzieć i zrobi się niezręcznie" – szydzą działaczki.
/tekst: Dominika Laszczyk/


