W ciągu pierwszego tygodnia od premiery (3-9.10) „Wielka Woda” uplasowała się na 2. miejscu najpopularniejszych seriali nieanglojęzycznych Netflixa i była oglądana łącznie przez blisko 46 mln godzin.
W serialu „Wielka Woda” Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka naukowcy i przedstawiciele władzy muszą podjąć szereg niewyobrażalnie trudnych decyzji, gdy do Wrocławia zbliża się potężna fala powodziowa. Lokalne władze, na czele z ambitnym urzędnikiem Jakubem Marczakiem (Tomasz Schuchardt), ściagają do miasta wykwalifikowaną hydrolożkę, Jaśminę Tremer (Agnieszka Żulewska), aby za wszelką cenę uratować miasto.
Oprócz Żulewskiej (nasz wywiad z aktorką z okazji premiery filmu „Cicha ziemia” znajdziecie TUTAJ), Schuchardta i Czopa w obsadzie znajdują się również Anna Dymna, Piotr Rogucki oraz Tomasz Kot.
Twórcy „Wielkiej wody” nie mogą jednak liczyć na dodatkowe wynagrodzenie. Wszystko dlatego, że polskie przepisy o prawie autorskim dotyczą wyłącznie emisji serialu w telewizji i nie obejmują serwisów streamingowych. W 2019 roku Parlament Europejski przyjął dyrektywę o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, która zapewnia twórcom tantiemy za eksploatację ich dzieł w Internecie, ale w Polsce przepisy nie zostały jeszcze wprowadzone.
Jak podaje portal WirtualneMedia.pl, Polska była zobowiązana do wprowadzenia przepisów do maja 2021 roku. Na tę chwilę nie wiadomo, kiedy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakończy prace nad zmianami. Co ciekawe, twórcy serialu otrzymają tantiemy z innych krajów, w których przepisy już obowiązują. Mowa o krajach takich jak Francja, Włochy, Hiszpania czy Szwajcaria.


