Do tej pory Weronika Gęsicka, której prace pojawiały się m.in. na okładce magazynu Foam i na łamach The Guardian czy The New York Times, znana była przede wszystkich z surrealistycznych, podszytych niepokojem fotomontaży. Na trwającej właśnie wystawie Pamiętam swoje narodziny w ramach w Project Roomu, w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, artystka daje się nam poznać od nieco innej strony. Znów eksploruje mechanizmy pamięci i tożsamości, tym razem jednak głównie za pomocą obiektów. I to takich, które bardziej niż z galerią, kojarzą się z kuchnią. Są to m.in. lejek, garnek, tarka, czy korkociąg. Główną postacią jest tu tajemnicza mała dziewczynka, która w symboliczny sposób ukazuje zmianę perspektywy kobiecego spojrzenia na świat i miejsca kobiet w społeczeństwie.
Gęsicka swoim najnowszym projektem nawiązuje do zjawiska nazywanego fałszywymi wspomnieniami, które ma niemal każdy z nas. Prowokacyjny tytuł wystawy sprowadza to przeświadczenie niemal do absurdu. Wiadomo, że nie pamiętamy momentu narodzin, podobnie jak większości chwil z naszej przeszłości. Mimo to konstruujemy swoją tożsamość z ułamków wspomnień, ulotnych chwil, wyjątkowych miejsc, a także zwyczajnych przedmiotów, które mogą urosnąć w naszej psychice do rangi symboli. To właśnie zwykłe, domowe narzędzia, poprzez modyfikację i wyolbrzymienie, stają się w zamierzeniu artystki atrapami zdeformowanej pamięci.
– Pamięć to temat, na który można spojrzeć z bardzo wielu perspektyw. Na pewno nie jest to po prostu zapis tego, co było, a raczej sposób, w jaki postrzegamy przeszłość. Jest ona bowiem wciąż modyfikowana przez różne zewnętrzne wydarzenia i nasze własne odczucia i może łatwo ulec manipulacji. Pamięć jest jak plastyczna masa, podatna na przekształcenia, a to budzi bardzo wiele pytań i wątpliwości, które są dla mnie nurtujące zarówno z punktu widzenia artysty, jak i po prostu człowieka – mówi przy okazji wystawie w U-jazdowskim Weronika Gęsicka.
Temat manipulacji pamięcią, jej zwodniczością, był obecny u Gęsickiej już wcześniej. W wywiadzie dla K MAG-a na początku tego roku mówiła: – Wspomnienia rzadko są obiektywnym odzwierciedleniem rzeczywistości, z biegiem czasu zwykle ulegają przekształceniom, zmieniają się pod wpływem naszych doświadczeń czy opowieści innych osób. Tak naprawdę stają się już tylko jedną z interpretacji przeszłości.
Pamiętam swoje narodziny jest trzecią tegoroczną odsłoną Project Roomu. W ramach tego cyklu w U–jazdowskim prezentowana jest twórczość polskich artystów młodego pokolenia. Wszystkie wystawy są przygotowywane specjalnie dla tej przestrzeni i mają charakter premierowy. W tym roku zaprezentowano już projekty Grzegorza Stefańskiego i Marii Toboły. Teraz pokazywana będzie wystawa Weroniki Gęsickiej, a do końca roku zostaną jeszcze zaprezentowane projekty Ani Nowak, Karoliny Mełnickiej i Karoliny Babińskiej.
Spośród wszystkich tegorocznych projektów międzynarodowe jury wybierze dwie najlepsze wystawy i nagrodzi je I Nagrodą w wysokości 20.000 zł i II Nagrodą – 10.000 zł. Laureatów poznamy w styczniu 2019 roku.
Weronika Gęsicka
Pamiętam swoje narodziny
Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
Wystawa czynna do 26.08.2018
Kurator: Przemek Sowiński


