Wychowanie do życia w rodzinie to zdecydowanie przedmiot, który wielu z nas omijało. Sytuacja nie uległa zmianie. Uczniowie wolą unikać tego nieobowiązkowego przedmiotu i słuchać nauczyciela, który nie potrafi nazwać narządów płciowych, bo boi się użyć właściwego słowa. Nowa minister edukacji wprowadza rewolucję w szkołach i ogłasza nowy przedmiot, który zastąpi Wychowanie do Życia w Rodzinie.