W lipcu pisaliśmy o dużej zmianie w polityce supermarketu Carrefour. Już od wakacji klienci w całej Polsce mogą przyjść na zakupy z własnymi opakowaniami. Wystarczy przekazać je pracownikowi, który zweryfikuje, czy nadaje się ono do przechowywania żywności, a następnie umieści w nim wybrany produkt oraz przyklei etykietkę z kodem kreskowym.
Do swoich woreczków można zapakować również owoce i warzywa. Jeśli jednak komuś zdarzy się ich zapomnieć, Carrefour właśnie przedstawił alternatywne rozwiązanie. Mowa o wielorazowej torbie wykonanej w 100% z bawełny, która kosztuje 5,99 złotych za sztukę.
Na życzenie klientów
Jakiś czas temu sklep przeprowadził testy, których wynik nie pozostawiał żadnych wątpliwości. Klienci wykazywali duże zainteresowani alternatywami dla plastikowych jednorazówek, więc w odpowiedzi Carrefour zaoferował rozwiązanie w postaci bawełnianej torby. Możemy znaleźć je w pobliżu sekcji z owocami i warzywami we wszystkich hipermarketach oraz wybranych supermarketach. Wkrótce będą dostępne również w pozostałych hiper- i supermarketach w całej Polsce.

fot. media.carrefour.pl
Ambitne plany na przyszłość
Umożliwienie klientom przychodzenia z własnymi pojemnikami było częścią globalnej akcji Act for Food, której towarzyszy hasło "Konkretne działania, by jeść lepiej". Zmian będzie więcej. Do 2022 roku wszystkie torby kasowe w Carrefourze mają pochodzić w 100% z recyklingowych odpadów, sieć chce także zmniejszyć redukcję masy opakować marki własnej o 5% w stosunku do 2017 roku. Natomiast do 2025 roku wszystkie opakowania własne będą nadawały się do kompostowania albo recyklingu.
Carrefour zdecydowanie nie próżnuje, a w zeszłym roku udało im się zmniejszyć zużycie plastiku o 1,8 miliona. Tym bardziej dziwi upór sieci w pakowaniu pojedynczych produktów w ofoliowane tacki. Często przewijającym się przykładem jest por czy mix trzech papryk, które świetnie poradziłyby sobie bez takiej ilości plastiku. Skrytykował to m.in. fotograf Daniel Patryczkiewicz w swojej kampanii #NoBeautyInPlastic.


