FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Eko

Volvo stworzyło żyjący wał nadmorski. Ma pomóc w walce z zanieczyszczeniem oceanów plastikiem

31-01-2019
Volvo stworzyło żyjący wał nadmorski. Ma pomóc w walce z zanieczyszczeniem oceanów plastikiem
Volvo stworzyło żyjący wał nadmorski. Ma pomóc w walce z zanieczyszczeniem oceanów plastikiem
Kadr z "Volvo Living Seawall in Sydney Harbour" (YouTube)

/tekst: Zuzanna Gralewicz/

Volvo Living Seawall to najnowsza inwestycja szwedzkiego przedsiębiorstwa motoryzacyjnego. Głównym celem projektu jest zapewnienie alternatywy dla tradycyjnych, gładkich linii brzegowych największego miasta Australii, które wpływają negatywnie na różnorodność życia morskiego, a przez to bezpośrednio na czystość wody.

Volvo nawiązało w tym celu współpracę z Instytutem Nauk Morskich w Sydney (Sydney Institute of Marine Science) oraz Laboratorium Projektowania Rafy (Reef Design Lab), a ich wspólny pomysł na biodywersyfikację jest następujący: na gładkich ścianach instalowane są płyty, które imitują strukturę korzeni mangrowców – naturalnego siedliska ostryg, małży, pąkli i innych, działających jak naturalne filtry wody, morskich żyjątek.

Innymi słowy: żywy wał nadmorski. Prawda, że proste? 50 sześciokątnych płyt wykonanych jest z odpornego na warunki morskie betonu, wzmocnionego włóknami plastiku z recyklingu. Przez następne 20 lat zatoka Sydney będzie monitorowana pod względem tego, jak wał wpływa na różnorodność biologiczną i czystość wody.

„Co minutę jedna ciężarówka plastiku zostaje wyrzucona do morza. Ponad połowa linii brzegowej Sydney to sztuczne tworzywa. Tętniące życiem ekosystemy zostały zniszczone przez plastik i zastąpione wałami nadmorskimi. By wspomóc walkę z plastikiem, Volvo Ocean Race prowadzi sprzątanie plaż na całym świecie. Niestety plastiku w oceanach jest tyle, że, według naukowców, całkowite usunięcie go nie jest już możliwe. Zburzenie wałów morskich również nie jest osiągalne. Zażegnanie kryzysu środowiskowego wymaga nowoczesnego, wielopłaszczyznowego myślenia.” – czytamy na stronie Volvo.

„Jest takie szwedzkie słowo, "omtanke", które oznacza zarówno troskę, jak i rozwagę. Myślę, że to dobrze oddaje to, czym się kierujemy.” – stwierdza Nick Connor, dyrektor Volvo Car na Australię.

Zgodnie z tym, co można przeczytać na stronie koncernu, to nie jedyna akcja ekologiczna, w jaką angażuje się Volvo. Poza sprzątaniem plaż podczas załogowych regat żeglarskich dookoła Ziemi, przedsiębiorstwo zamierza usunąć plastiki jednorazowego użytku z biur, siedzib, wydarzeń promocyjnych i stołówek do końca roku. Do 2025 roku Volvo wypuści na drogi milion samochodów elektrycznych, a już na ten moment inwestuje w ekologiczny design – model XC40 sprzedawany jest w pakiecie z dywanikiem samochodowym wykonanym z plastiku z odzysku.

Wychodzi na to, że szwedzkie mega-przedsiębiorstwa to wizjonerzy na skalę światową – warto wspomnieć o Ikei, która zdecydowała się wycofać plastiki jednorazowego użytku do końca 2020 roku – byłoby dobrze, gdyby inni poszli ich śladem.

FacebookInstagramTikTokX