/tekst: Kasia Pawlak/
W czwartek, 8 listopada, aniołki Victoria’s Secret zachwyciły po raz kolejny. Coroczne show odbywało się już w wielu miejscach świata. Tym razem jednak powrócono do Nowego Jorku, do miasta, w którym wszystko się zaczęło.
Zaprezentowana kolekcja zaskoczyła lekkością i unikalnymi wzorami. Warto dodać, że pokaz był efektem współpracy ze znaną grecką projektantką, Mery Katranzou, nazywaną „królową wzorów”. W show wzięło udział 60 modelek, w tym gorące nazwiska, takie jak: Jenner, Hadid czy Palvin. Po trzyletniej przerwie powróciła również zjawiskowa Behati Prinsloo, którą przez cały pokaz wspierał jej mąż, wokalista zespołu Marron 5 - Adam Levine.
Oprócz modelek na pokazie zagrało aż siedmiu artystów: Halsey, Bebe Rexha, Kelsea Ballerini, The Chainsmokers, Rita Ora, Shawn Mendes oraz The Struts.
Show Victoria's Secret z pewnością na długo zapamięta brazylijska modelka - Adriana Lima. Po niemal dwudziestu latach jej współpraca z marką dobiegła końca. Lima przeszła ostatni raz po wybiegu w prześwitującym topie, który przystrojono delikatnymi piórami. Na koniec otrzymała owacje na stojąco. Modelka nie kryła łez wzruszenia.
