W czwartek w kancelarii premiera odbyło się spotkanie z aktywistami LGBT+ dotyczące ustawy o związkach partnerskich, która ma trafić do sejmu w ciągu najbliższych dni. Przewidywane jest dopuszczenie par jednopłciowych do zawierania związków partnerskich. Te mają uwzględniać nie tylko podstawy – prawo spadkowe czy wspólnota majątkowa. Ministra ds. Równości, Katarzyna Kotula zadeklarowała, że w ustawie przewiduje się m.in. możliwość przysposobienia dziecka partnera/partnerki. Zapewniała również, że decydującym się na związek partnerski parom jednopłciowym przysługiwać będzie uroczysta ceremonia przed urzędem stanu cywilnego. Premier Donald Tusk, według Ministry, dał zielone światło dla procedowania ustawy.
Prawdopodobnym jest, że ustawa będzie procedowana jako projekt rządowy. Taka ścieżka legislacyjna sugeruje większe niż spodziewane poparcie dla projektu wśród koalicjantów. Dzięki niej mamy szanse na najlepsze możliwe prawo – w porównaniu do drogi poselskiej zawiera ona m.in. konsultacje międzyresortowe. Otwarcie sprzeciwiającymi się są jedynie politycy PSL, z którymi jednak wciąż prowadzone są rozmowy persfazyjno-edukacyjne – mają one zmierzać w dobrym kierunku.
Przypomnijmy, że według sondaży prowadzonych przez organizację „Miłość nie wyklucza” w 2022r. w Polsce aż 64% społeczeństwa popiera wprowadzenie formy formalizacji związków jednopłciowych
Według i aktywistów i polityków dziś nie możemy oczekiwać jeszcze wprowadzenia pełnej równości małżeńskiej dla par jednopłciowych i możliwości adopcji dzieci. Ich aktualnym priorytetem jest ochrona tęczowych rodzin, których w Polsce jest już ponad 150tys.
Jeszcze kilka lat temu nikt z nas by nie podejrzewał, że ustawa dająca prawo do związków partnerskich dla par jednopłciowych trafi do naszego sejmu. Dziś są to realia – Polska idzie do przodu. Po latach nieustającej mowy nienawiści w stosunku do społeczności LGBT+, w końcu na Wiejskiej 4 może usłyszymy dobre wieści. Niegdyś gorący temat, podgrzewany przez ówczesną partię rządzącą schodzi z ust konserwatystów – mają ważniejsze sprawy na głowie. Nowa władza robi nadzieję dla społeczności LGBT+ na lepsze życie w ojczyźnie. Miejmy nadzieje, że nie będzie ona złudna.