Artystka cierpiała na chorobę afektywną dwubiegunową, zmagała się też z uzależnieniem od narkotyków. Miała za sobą kilka prób samobójczych.
Sinéad O’Connor zmarła w lipcu 2023 roku, w wieku 56 lat. Irlandzki serwis informacyjny Raidió Teilifís Éireann jako pierwszy poinformował o śmierci O’Connor, powołując się na oświadczenie rodziny artystki. The New York Times podał, że O’Connor została znaleziona martwa w prywatnym domu w południowo-wschodnim Londynie. Chwilę później policja oświadczyła, iż incydent nie jest traktowany jako podejrzany.
Ostateczny raport koronera rozwiał wszelkie wątpliwości. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez koronera londyńskiej gminy Southwark, przyczyny śmierci artystki były naturalne. W związku z tym nie było prowadzone dalsze śledztwo w tej sprawie.
Dopiero teraz jednak zagraniczne media dotarły do aktu zgonu Sinéad O’Connor. Z dokumentu wynika, że do śmierci artystki doprowadziło m.in. nagłe zaostrzenie przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. „Irish Independent” opublikował informacje zawarte w akcie zgonu, cytując koronera dr. Juliana Morrisa: „do śmierci przyczyniło się nagłe zaostrzenie przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i astmy oskrzelowej oraz łagodne zakażenie dolnych dróg oddechowych”.
O'Connor, znana z hitu „Nothing Compares 2U”, zyskała międzynarodową sławę dzięki swojemu drugiemu albumowi „I Do Not Want What I Haven't Got", który sprzedał się w ponad 7 milionach egzemplarzy. Jej kariera muzyczna rozpoczęła się w 1987 roku, a przez lata stała się ikoną nie tylko dzięki swojej muzyce, ale także kontrowersyjnym podejściu do tematów społecznych i politycznych.
czytaj także: 30 lat temu Sinéad O’Connor podarła zdjęcie Jana Pawła II. Usunięto ją za to z życia publicznego
Na kilka tygodni przed swoją śmiercią, O’Connor napisała na Facebooku, że pracuje nad swoim kolejnym studyjnym albumem, który miał się ukazać na początku 2024 roku. W oświadczeniu dla Billboardu, wytwórnia O’Connor potwierdziła te informacje:
żródło: PAP


