Sportowa marka LanzaTech nawiązała współpracę z biotechnologicznym start-upem Lululemon w celu stworzenia tkaniny powstałej z odzyskiwanego dwutlenku węgla. Science fiction? Nie – teraźniejszość.
Jak wygląda ten proces?
Nowatorska technologia tworzenia tkaniny z gazów cieplarnianych polega na fermentacji dwutlenku węgla, który zamienia się w etanol albo inną substancję. W kolejnym etapie firma Lululemon tworzy recyklowane włókno poliestrowe. Firma zapowiada, że pozyskany w ten sposób materiał ma takie same właściwości, co zwykły poliester.
Firma LanzaTech zaproponowała technologię fermentacji umożliwiającą otrzymywanie etanolu z gazów resztkowych zawierających tlenek węgla i wodór. Wykorzystując w ten sposób strumień odpadów, zamiast likwidować je poprzez spalanie, firmy mogą ograniczyć emisję CO2.
Nie pierwsze takie starania
Moda cyrkularna jest teraz na topie. Firma LanzaTech nie jest pierwszą, która próbuje wyprodukować odzież z materiałów, które nie zagrażają środowisku. Na przykład francuski dom mody Hermès, na początku tego roku, postanowił wyprodukować luksusowe i ekologiczne torby z... grzybów. Marka wprowadziła ekologiczne rozwiązanie w postaci „skóry”, która jest tworzona w laboratorium. Jej wygląd oraz właściwości przypominają naturalną skórę. Podobne przykłady można by mnożyć.
/tekst: Natalia Grzech/


