World Press Photo of the Year to najważniejszy konkurs w branży fotograficznej na całym świecie. Od 1955 roku organizacja cyklicznie prezentuje galerię najważniejszych zdjęć z ostatnich 12 miesięcy, a w finale 63. edycji World Press Photo Organisation wzięło udział 44 fotografów z 125 krajów.
Uroczysta gala wręczenia nagród odbyła się wczoraj w Amsterdamie. W kategorii Portret Roku zwyciężyło zdjęcie "Przebudzenie" autorstwa Tomasza Kaczora, a Zdjęciem Roku jury World Press Photo wybrało fotografię Yasuyoshi Chiby z agencji AFP.
Ból istnienia
Wśród sześciu fotografii, które były nominowane do Zdjęcia Roku była praca Polaka Tomka Kaczora, a zdjęcie „Przebudzenie” zostało nagrodzone w kategorii Portret Roku. Na fotografii zatytułowanej "Przebudzenie" widzimy Ormiańską nastolatkę, Ewę, w trakcie tytułowego przebudzenia ze stanu katatonicznego, spowodowanego syndromem rezygnacji.
To choroba wywołana skrajnym stresem, która objawia się m.in, brakiem reakcji na bodźce i rodzajem katatonii. Podobny stan zaobserwowano wśród wielu dzieci rodzin imigrantów, ubiegających się o azyl. Dziewczyna została dotknięta syndromem rezygnacji w momencie, gdy jej rodzina ubiegała się o azyl w Szwecji. Jej stan poprawił się dopiero 8 miesięcy po tym, jak Ewa została odesłana wraz z rodziną do Polski. Zdjęcie zostało wykonane w ośrodku dla cudzoziemców w Podkowie Leśnej-Dębaku.
Polacy mają na swoim koncie łącznie ponad 40 nagród tego prestiżowego konkursu. W gronie polskich laureatów znajdują tacy utalentowani fotografie jak m.in. Rafał Milach, Tomasz Gudzowaty, Witold Krassowski, Maciej Skawiński czy Radosław Sikorski.
Potęga słów
Chiba, autor zwycięskiego Zdjęcia Roku, studiował na uniwersytecie Musashino Art w Tokio, a potem został fotografem japońskiej gazety Asahi Shimbun. Z czasem zdecydował się na karierę freelancera i przeprowadził do Kenii w 2007 roku. Cztery lata później rozpoczął współpracę z francuską agencją prasową, Agence France Presse, z którą pracuje do dnia dzisiejszego. Obecnie stacjonuje w Nairobi w Kenii.
Chiba przybył do Khartoum dwa tygodnie po rozpoczęciu zamieszek w czerwcu w 2019 roku. Kiedy rząd podniósł trzykrotnie ceny pieczywa, a armia dokonała przewrotu, protestujący zaczęli domagać się powrotu rządów cywilnych. Gdy zostali zaatakowani przez nieznaną grupę militarną, rząd wyparł się wydania rozkazu. Lekarze związani z protestującymi powiedzieli Chibie, że zginęło już niemal 130 osób (rząd twierdził, że niecałe 90). Wojsko było wszędzie, chociaż siły oporu już dawno zniknęły z ulic. Nie było internetu, więc ludzie mieli problem z komunikacją. 19 czerwca represyjny rząd Sudanu wywołał awarię zasilenia, chcąc zmusić protestujących do poddania się i właśnie wtedy Chiba uwiecznił młodego mężczyznę czytającego wiersz.
Zobaczcie zwycięskie zdjęcia:



