Wes Anderson wrócił w tym roku do świata animacji za sprawą bardzo dobrze przyjętej Wyspy psów. Wraz z premierą filmu rozpoczęło się odliczanie do kolejnego dzieła reżysera, w którym ujrzymy żywych aktorów.
W zeszłym tygodniu we Francji rozpoczęły się zdjęcia do jego najnowszego filmu - The French Dispatch.
Jak opisuje portal IndieWire, dzieło będzie "odą do amerykańskich dziennikarzy na posterunku w dwudziestowiecznym Paryżu". Poznaliśmy też pierwsze szczegóły odnośnie obsady produkcji. Na ekranie ujrzymy kilka stale współpracujących z Andersonem twarzy: Tildę Swinton, Frances McDormand i Billa Murraya.
Najbardziej ekscytującym nazwiskiem w obsadzie jest jednak na ten moment Timothée Chalamet, który jest idealnym kandydatem do uzupełnienia uniwersum budowanego przez utalentowanego reżysera. Oprócz niego, u Andersona zadebiutują też Benicio del Toro oraz Jeffrey Wright.
Niepotwierdzone jak dotąd informacje mówią też, że w filmie wystąpią także Brad Pitt, Natalie Portman oraz Léa Seydoux.








![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)