The Weeknd, Jenna Ortega i Barry Keoghan w enigmatycznym projekcie – „Hurry Up Tomorrow" już od 16 maja

13-05-20252 min czytania
The Weeknd, Jenna Ortega i Barry Keoghan w enigmatycznym projekcie – „Hurry Up Tomorrow" już od 16 maja
fot. materiały prasowe Monolith Films
Abel Tesfaye – kanadyjski artysta znany dotąd jako The Weeknd – zamyka jeden z rozdziałów swojej artystycznej drogi. 31 stycznia 2025 roku wydał ostatni album pod pseudonimem, którym podbił światowe listy przebojów. Nie oznacza to jednak końca jego twórczości, a raczej symboliczną transformację – od teraz będzie działać pod własnym imieniem i nazwiskiem.

Epilog pewnej ery

„Hurry Up Tomorrow", którego premiera przypada na 16 maja 2025 roku, stanowi wielowymiarowy projekt łączący album muzyczny z filmem. To swoisty pomost między dotychczasową twórczością Tesfaye'a a jego artystyczną metamorfozą. Artysta wciela się w główną postać w historii inspirowanej jego własnymi doświadczeniami i muzyką.
W obsadzie partnerują mu Jenna Ortega, kojarzona z rolą w „Wednesday" oraz Barry Keoghan, który zachwycił widzów w „Saltburn". To nieoczywiste zestawienie osobowości zapowiada intrygujący mariaż kina psychologicznego z estetyką R&B. Opublikowany już zwiastun sugeruje produkcję o gęstej, niepokojącej atmosferze i skomplikowanej warstwie emocjonalnej.

Zarys opowieści

Choć fabuła pozostaje częściowo tajemnicą, wiadomo, że „Hurry Up Tomorrow" wymyka się konwencjom typowego filmu biograficznego. Produkcja przybiera formę psychologicznego thrillera zacierającego granice między rzeczywistością a halucynacją. Główny bohater – muzyk zmagający się z bezsennością i kryzysem tożsamości – nawiązuje relację z zagadkową fanką (Ortega). Ich spotkanie katalizuje wewnętrzną podróż artysty, prowadząc do konfrontacji z własną psychiką.
To studium obsesji, iluzji i fragmentacji osobowości – propozycja dla widzów ceniących złożone narracje i niejednoznaczne klimaty.

Za kulisami

Reżyserię powierzono Treyowi Edwardowi Shultsowi, autorowi „Fale" i „To przychodzi po zmroku", który specjalizuje się w wizualnym przekładaniu emocjonalnych napięć na język filmu. Za warstwę dźwiękową odpowiada Daniel Lopatin (Oneohtrix Point Never), kompozytor znany z pracy przy „Uncut Gems", gwarantujący niesztampowe, hipnotyzujące brzmienia.
tekst: Zuzanna Chojnacka
FacebookInstagramTikTokX