W zeszłym tygodniu firma OpenAI przedstawiła światu model Sora – generator tworzący filmy na podstawie promptów, czyli krótkich instrukcji tekstowych.
OpenAI to ta sama firma, która w 2022 roku udostępniła ChatGPT, czyli sztuczną inteligencję generującą odpowiedzi na dane wprowadzane przez użytkownika. W ciągu dwóch dni z narzędzia skorzystało przeszło milion internautów! Gdy opadła pierwsza fala ekscytacji, twórcy rozpoczęli dyskusję na temat praw autorskich w dobie sztucznej inteligencji.
W 2023 roku George R. R. Martin i siedemnastu innych pisarzy pod przewodnictwem fundacji Gildii Autorów złożyło pozew przeciwko twórcom słynnego obecnie ChatuGPT, OpenAI. Twórcy zarzucili firmie, że ich czatbot podczas analizy danych pozyskiwanych w sieci wykorzystuje ich książki bez uprzedniej zgody. W grudniu podobny pozew złożył legendarny „The New York Times”. Obie sprawy dalej są w toku.
Zastraszający rozwój sztucznej inteligencji
Pomimo tego OpenAi nie zwalnia tempa i prezentuje kolejne rewolucyjne narzędzie. Sora zachwyciła internautów, odkrywając przed nimi szereg niesamowitych możliwości. Co ciekawe, nazwa narzędzia podchodzi od japońskiego słowa oznaczającego niebo.
Filmy tworzone przez Sorę są niezwykle realistyczne. Aby zaprezentować umiejętności Sory, szef Sam Altman wygenerował kilka filmów na podstawie promptów użytkowników. Na przykład użytkowniczka Cate Blight poprosiła Altmana o następujący filmik: „Kurs gotowania gnocchi prowadzony przez babcię influencerkę w chłopskiej, dobrze oświetlonej kuchni na toskańskiej wsi".
Równie chętnie efektami dzielą się internauci.


