Krwawa zagadka: czy w Jaskini Maszyckiej doszło do kanibalizmu?

05-06-20252 min czytania
Krwawa zagadka: czy w Jaskini Maszyckiej doszło do kanibalizmu?
fot. Witold Mirek
Na pozór to zwyczajne znalezisko archeologiczne sprzed tysięcy lat – kości ludzkie w głębi jaskini. Jednak badania nad szczątkami z Jaskini Maszyckiej w Małopolsce zmieniają status tego znaleziska. Zespół międzynarodowych naukowców właśnie potwierdził to, co od dekad było przedmiotem domysłów: podczas epoki lodowcowej w Polsce mogło dojść do rytualnego kanibalizmu.

Archeologiczna sensacja

Zainteresowanie Jaskinią Maszycką rozpoczął ponad sto lat temu archeolog Gotfryd Ossowski. Wtedy natrafił u jej wejścia na szczątki dziesięciu osób- dorosłych i dzieci. Z biegiem eksplorowania jaskini naukowcy zaczęli nazywać to miejsce „paleolitycznymi Pompejami”, ponieważ ciała pozostawione były w miejscach, gdzie umarły bez konkretnego miejsca pochówku a otoczenie było pełne zabytków. Dawało to możliwość głębokiego wglądu w wydarzenia sprzed tysięcy lat.

Nacięcia, złamania i ślady konsumpcji

Nowe światło na sprawę rzuciły badania zespołu z udziałem polskich naukowców z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego. Analizując 63 kości przechowywane w Muzeum Archeologicznym w Krakowie, badacze natrafili na coś niepokojącego: na ponad połowie szczątków widać wyraźne ślady po ćwiartowaniu i rozczłonkowaniu.
„Położenie i częstotliwość śladów nacięć, a także celowe łamanie kości, nie pozostawiają wątpliwości, że celem było wydobycie składników odżywczych ze zmarłych” , mówi prof. Francesc Marginedas z Katalońskiego Instytutu Paleoekologii Człowieka i Ewolucji Społecznej.

Wynik głodu czy rytuałów?

Wbrew intuicji, warunki życia w tej części Europy 18 tysięcy lat temu nie były dramatycznie złe a raczej życie ówczesnych społeczności sugeruje stabilność i pewien poziom dobrobytu. Dlatego też naukowcy coraz śmielej stawiają tezę, że za kanibalizmem mogły stać inne motywacje - walka o terytorium, presja demograficzna po cofnięciu się lodowca, a nawet rytuały.

Zbyt wiele pytań, zbyt mało odpowiedzi

Dariusz Bobak i prof. Marta Połtowicz-Bobak, współautorzy publikacji o znaleziskach, zauważają, że pełna rekonstrukcja wydarzeń jest utrudniona. Wykopaliska sprzed wieku nie były dokumentowane z precyzją, jakiej dziś wymaga nauka. Wiele śladów tak jak odciski zębów na kościach, mogło zniknąć z czasem lub ulec rozkładowi.
Jednak badacze nie składają broni. W planach są dalsze analizy hałd ziemi pozostałych po XIX-wiecznych wykopaliskach. Może to właśnie tam, czeka artefakt, który ostatecznie odpowie na pytanie: co naprawdę wydarzyło się w Jaskini Maszyckiej?
tekst: Julia Jankowska, źródło: National Geographic Magazine
FacebookInstagramTikTokX