Wczoraj portal wPolityce.pl poinformował, że warszawska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pisarzowi Jakubowi Żulczykowi. Żeby było jeszcze ciekawiej, Żulczyk dowiedział się o tym nie z oficjalnego pisma, a właśnie z „zaprzyjaźnionego z władzą portalu wPolityce".
Pisarz jest oskarżony o znieważenie prezydenta Andrzeja Dudy, za co grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Chodzi o zeszłoroczny post na Facebooku dotyczący wyborów w USA, w którym nazwał prezydenta Dudę „debilem".
Dwie śmieszne sprawy
W listopadzie zeszłego roku Jakub Żulczyk („Ślepnąc od świateł", „Zrób mi jakąś krzywdę", „Czarne słońce") skrytykował post Andrzeja Dudy na Twitterze, w którym Duda pogratulował nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Joe Bidenowi, „udanej kampanii prezydenckiej" a nie zwycięstwa w wyborach. Duda postanowił, że pogratuluje Bidenowi dopiero po nominacji przez Kolegium Elektorów. I rzeczywiście, wysłał mu list gratulacyjny dopiero w połowie grudnia.
Pisarz wytknął Dudzie, że nie ma czegoś takiego jak „nominacja przez Kolegium Elektorów". Zwrócił także uwagę, że głosowanie elektorskie to czysta formalność, a Joe Biden jest już 46. prezydentem Stanów Stanów Zjednoczonych.
Żulczyk ukończył amerykanistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Wczoraj portal wPolityce.pl doniósł, że w połowie marca Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw Żulczykowi. Pisarz jest oskarżony o publiczne znieważenie prezydenta Dudy. Zgodnie z Art. 135 par. 2. Kodeksu karnego „kto publicznie znieważa Prezydenta RP, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Co na to Żulczyk? Pisarz w swoim stylu poinformował, że o akcie oskarżenia dowiedział się z mediów oraz zapowiedział, że „nie zamierza zachowywać się jak warszawska prokuratura", a „o tym, czy przyznaje się do winy, czy nie, dowie się najpierw sąd, a dopiero potem media, i te zwykłe, i te społecznościowe". – „Jestem, podejrzewam, pierwszym od bardzo dawna pisarzem w tym kraju, który stanie przed sądem za to, co napisał" – skwitował Żulczyk.
O sprawie napisał już brytyjski portal BBC:
Jakub Żulczyk zadebiutował wydaną w 2006 roku książka „Zrób mi jakaś krzywdę". W 2008 roku wydał „Radio Armagedon, okrzykniętą „najbrutalniejszą i najuczciwszą polską powieścią młodzieżową". Jest autorem m.in. „Instytutu", „Wzgórza psów" czy „Czarnego słońca", a także współautorem i współscenarzystą serialu „Belfer". Największą sławę przyniosła mu głośna powieść „Ślepnąc od świateł", na postawie której powstał serial HBO.


