Stado jeleni cieszy się z deszczu. Niecodzienne nagranie z Lasów Państwowych

06-05-20202 min czytania
Stado jeleni cieszy się z deszczu. Niecodzienne nagranie z Lasów Państwowych
fot. Twitter/Lasy Państwowe
Kilka dni temu kamery Lasów Państwowych (a dokładnie nadleśnictwa w Zamrzenicy) zarejestrowały bawiące się w deszczu stado jeleni. Na nagraniu możemy zaobserwować harcujące w kałuży, radosne zwierzęta. Udokumentowany moment cieszy nas z wielu powodów, choć, jak widać, na zbawienny deszcz czekają nie tylko rolnicy.

4011 pożarów

W internecie spotykamy sporo memów dotyczących COVID-19 pt. „2020 został anulowany” i jest w tym sporo gorzkiej prawy. Martwy okres dotyczy imprez masowych, wydarzeń kulturalnych i spotkań towarzyskich... ale lockdown to nie jedyny nasz problem. Jest jeszcze susza, której spodziewają się eksperci.
Zeszłoroczne prognozy zarejestrowały suszę w 15 z 16 województw w naszym kraju. W tym roku ten wyjątkowy stan dotyczy już całej Polski. Bezśnieżna zima i bezdeszczowe przedwiośnie zbierają swoje żniwo. Wynikiem zmian klimatycznych był także ostatni pożar największego parku narodowego w Polsce. Ogień strawił tysiące hektarów obszarów zielonych i zwierzęcych siedlisk. Polskie lasy zostały objęte najwyższym stanem zagrożenia pożarowego, dlatego szczególnie cieszą nas ostatnie opady. Tylko w tym roku pożar trawił obszary zielone 4011 razy. Sytuację suszy obserwujemy wyraźnie także na podstawie rzek – warszawski odcinek Wisły, na początku marca liczył 200 cm głębokości, aktualnie to 64 cm.
Bomba kryzysu klimatycznego już wybuchła. Susza jest faktem. Nie widzimy wyraźnie skutków tego wybuchu m.in. przez izolację, spowodowaną COVID-19. Kwarantanna nie unieważnia jednak innych zagrożeń. Pokonanie pandemii nie będzie miało większego znaczenia, jeśli w ciągu najbliższych lat nie powstrzymamy globalnego ocieplenia.

Potrzebujemy dużych zmian

Kilka dni temu w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Tychach i wielu miastach w Polsce władze podjęły decyzje o czasowym wstrzymaniu koszenia trawy z powodu suszy. Niekoszona trawa dłużej utrzymuje wilgoć, zapobiega erozji gleby oraz obniża temperaturę gruntu. To tylko drobna decyzja, która może nieznacznie poprawić sytuacje. Aktualnie potrzebujemy spektakularnych zmian. Zdecydowały się na nie niektóre z państw, podejmując dużo bardziej radykalne kroki, które mogą okazać się ostatnim kołem ratunkowym. Austria i Szwecja zdecydowały o rezygnacji z jednego z najbardziej zanieczyszczających powietrze surowców – węgla. Z kolei Nowa Zelandia walczy o przemodelowanie rolnictwa i ograniczenie hodowli zwierząt na rzecz uprawy roślin. Te wszystkie działania mają na celu poprawę sytuacji kryzysu klimatycznego. W Polsce, mimo twardych danych na temat suszy, wciąż za mało uwagi poświęca się ekologii.
/tekst: Daria Krawczyk/
FacebookInstagramTikTokX