Gigant streamingowy zapowiedział reality-show oparte na dochodowym serialu. Nagrodą dla zwycięzcy będzie ponad cztery i pół miliona dolarów.
Kilka dni temu Netflix ogłosił powrót swojej najbardziej popularnej produkcji „Squid Game”. Z krótkiego zwiastuna wiadomo, że doczekamy się drugiego sezonu. Wczoraj twórcy zrobili fanom kolejną niespodziankę, zapowiadając reality show na podstawie serialu. Historia o ludziach ryzykujących własnym życiem, a czasem nawet zabijających innych zawodników po to, by spłacić swoje długi, nabiera nowego sensu. „Squid Game: The Challenge” reklamowane jest jako „największe w historii reality show,”. Patrząc na liczbę jego uczestników - będzie ich aż 456 - jesteśmy zdolni w to uwierzyć. Program, tak samo jak oryginał, ukaże rozgrywkę między zawodnikami. Oprócz największej obsady, produkcja będzie również miała największą nagrodę - zawodnik, którzy dotrze do finału wygra aż 4,56 milionów dolarów.
Serie zadań, które wykonać będą musieli walczący o nagrodę, mają być inspirowane zadaniami z serialu, jak również zawierać kilka „zaskakujących dodatków”. Sprawdzeniu zostaną poddane strategie zawodników, ich osobowości oraz ich zdolności tworzenia sojuszy. Stawki są wysokie, jednak w odróżnieniu od serialu najgorszym scenariuszem jest tu powrót do domu z pustymi rękoma.
Jak daleko zajdziesz?
„Jak daleko zajdziesz?” - pyta strona internetowa, przez którą odbywa się casting do programu. Udział w nim może wziąć każdy, kto ma ukończone 21 lat, umie porozumieć się w języku angielskim i nigdy wcześniej nie miał żadnych powiązań z Netflixem. Z oświadczenia platformy streamingowej wynika, że reality show będzie miało 10 odcinków, a nagrania odbędą się w Wielkiej Brytanii.


