FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat
|
Ludzie

Podatek od bekania. Nowa Zelandia zamierza wprowadzić opłatę od wydzielania gazów przez zwierzęta hodowlane

21-06-2022
Podatek od bekania. Nowa Zelandia zamierza wprowadzić opłatę od wydzielania gazów przez zwierzęta hodowlane
Podatek od bekania. Nowa Zelandia zamierza wprowadzić opłatę od wydzielania gazów przez zwierzęta hodowlane
Werner z Pixabay

Wszystkiemu winne są krowy. Z uwagi na globalne ocieplenie Nowa Zelandia chce wymusić na hodowcach dziwaczny podatek.

W Nowej Zelandii rząd planuje opodatkować rolników za bekanie krów i owiec. Odchody te zawierają wysoką koncentrację metanu, co czyni je jednym z największych źródeł gazów cieplarnianych w kraju - informuje Reuters. Innowacja ta ma zostać zatwierdzona w grudniu tego roku i wejdzie w życie od 2025. Gdy do tego dojdzie, Nowa Zelandia stanie się pierwszym krajem na świecie, który nałoży podatki na emisje związane z produkcją zwierzęcą.

Co jest nie tak z bekaniem?

Proces powstawania gazów cieplarnianych jest produktem ubocznym procesów trawiennych u krów. Każde zwierzę codziennie uwalnia do atmosfery 400-500 litrów metanu, a także beka i wydziela gazy. Metan żyje w atmosferze krócej niż dwutlenek węgla, ale jest 30 razy bardziej wydajny w zatrzymywaniu ciepła – dlatego może być bardziej niebezpieczny.

Opłata, zgodnie z założeniami władz, miałaby zachęcać rolników do stosowania specjalnych dodatków paszowych i zaangażować do prowadzenia gospodarki leśnej. Nadal jednak trwają prace nad systemem, według którego będą szacowane emisje gazów. Rząd planuje zainwestować zebrane pieniądze w badania i usługi doradcze w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w rolnictwie.

„Nie ma wątpliwości, że musimy ograniczyć ilość metanu wprowadzanego do atmosfery, a skuteczny system opłat za emisje w rolnictwie będzie odgrywał kluczową rolę w realizacji tego celu” – powiedział minister ds. zmian klimatu Nowej Zelandii James Shaw.

Dlaczego akurat Nowa Zelandia?

Nowa Zelandia liczy pięć milionów mieszkańców. Posiada również około 10 milionów krów i 26 milionów owiec. Zwierzęta te wytwarzają prawie połowę krajowej emisji gazów cieplarnianych. Dlatego w przypadku Nowej Zelandii, ważne jest zwrócenie uwagi na ten problem.

tekst: Yelizaveta Kara

FacebookInstagramTikTokX