W środę odbyło się spotkanie z mieszkańcami Bierkowa, którzy sprzeciwiają się przyłączeniu miejscowości do Słupska. Głos zabrała m.in. radna powiatu słupskiego Aldona Szostakiewicz. Podczas swojego przemówienia zaprezentowała popularnego mema, twierdząc, że jest rasistowski. Wyraziła także oburzenie „porównaniami do czarnuchów".
Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej Słupska podjęto decyzję o rozszerzeniu granic Słupska o 7 sołectw z Gminy Słupsk. Oburzyła ona władze gminy oraz mieszkańców zagrożonych sołectw, którzy oskarżają miasto o propagandę i uważają, że zmiana granic administracyjnych Słupska będzie dla nich niekorzystna.
Wątpliwości na temat przyłączenia do Słupska mają również mieszkańcy Bierkowa, w związku z czym w środę 19 stycznia zorganizowano w tej sprawie spotkanie. Swój sprzeciw wyraziła m.in. Aldona Szostakiewicz – radna powiatu słupskiego oraz prezeska Ochotniczej Straży Pożadnej we Włynkowie. Jako jeden z argumentów użyła znalezionego w sieci mema, który jej zdaniem jest rasistowski. Sęk w tym, że źle go zinterpretowała, a w swojej wypowiedzi użyła sformułowań takich jak „czarny lud" czy „czarnuchy"...
Niefortunna luka logistyczna
Wydrukowany przez Szostakiewicz mem to tzw. „epic handshake", przedstawiający dwie ręce w mocnym uścisku. Kadr pochodzi z filmu „Predator" i możemy na nim zobaczyć ręce Arnolda Schwarzeneggera oraz Carla Weathersa. Na jednej z nich widać napis „Gmina", a na drugiej „Miasto". Mem podpisany „Mocny Słupsk" ma symbolizować porozumienie między gminą oraz miastem Słupsk.
W styczniu mem udostępniła na swoim profilu na Facebooku prezydentka Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka.
Radną oburzyło, że miasto zostało przedstawione jako „silne", podczas gdy gmina została porównana do „czarnuchów". Zdaniem Szostakiewicz jest to „rasizm", a przecież „nie można być rasistą". Jakimś cudem jednak umknęło jej to, że używane przez nią sformułowania są rasistowskie...
Fragment przemówienia Szostakiewicz opublikowano na kanale TV Słupsk.
Radna przeprasza, ale tylko tych, którzy poczuli się urażeni
Wideo z przemową radnej Szostakiewicz błyskawicznie stało się hitem i zostało obejrzane już ponad 20 tysięcy razy. Internauci nie zostawili na niej suchej nitki, a zdaniem niektórych Szostakiewicz była tak skupiona na krytyce wydrukowanego mema, że nie dostrzegła własnej hipokryzji.
Szostakiewicz ustosunkowała się do zarzutów i opublikowała na Facebooku przeprosiny, będące klasycznymi non-apology. – Moją intencją nie było obrazić kogokolwiek, za co jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy poczuli się nią urażeni – napisała radna.
