Przy okazji głosowania nad projektem ustawy dotyczącej nadania nazwy skwerowi przy ul. Retoryka doszło do burzliwej wymiany zdań.
Pomysłodawczyni projektu, choć za inspirację wskazała fakt, iż na terenie skweru regularnie odbywają się protesty przeciwko władzy, w tym w intencji przywrócenia aborcyjnego status quo sprzed decyzji TK, dowodzi, że jej intencje miały nieco szerszy kontekst:
„– Skwer poświęcony Prawom Kobiet jest wyrazem naszego szacunku dla wszystkich kobiet polskich walczących o prawo do edukacji, prawa wyborcze, prawa decydowania o życiu każdej kobiety, ponieważ nikt inny nie ma prawa w XXI wieku czynić tego w jej imieniu” stwierdziła radna Jantos.
Zatem dlaczego skwer Praw Kobiet nie jest odpowiednią nazwą dla skrawka zieleni przed krakowską siedzibą partii rządzącej?
Radni z PiS stanowczo odrzucili projekt powołując się na "upolitycznienie" pomysłu. Postulowali oni znalezienie innego miejsca na upamiętnienie praw kobiet. W końcu opowiedzieli się za zmianą nazwy na taką, która nie budzi kontrowersji. Łukasz Sęk z Platformy Obywatelskiej dopytywał wówczas, co jest kontrowersyjnego w nazwaniu skweru przy ul. Retoryka Skwerem Praw Kobiet. Ewidentnie radni z PiS dopatrzyli się w proponowanej nazwie skandalizujących treści, gdyż usilnie domagali się nazwania skweru choćby na cześć prof. Karoliny Lanckorońskiej, by "nie robić z pomysłu nazwy skweru sprawy politycznej".
Co ciekawe, Lanie Dadu, aktywistce i feministce, spodobała się idea upamiętnienia Lanckorońskiej.
„– To jedna z pierwszych historyczek sztuki i pierwsza kobieta z habilitacją na Uniwersytecie Lwowskim. Była też edukatorką, prowadziła szkoły dla dziewcząt, przekazała pokaźną część swoich zbiorów muzeum na Wawelu. To wybitna postać przecierająca szlaki innym kobietom i zasługuje na swoje miejsce w Krakowie, tak jak i mieszkające w pobliżu Olga Boznańska czy Zofia Stryjeńska” powiedziała Lana Dadu w rozmowie z krakowską "Gazetą Wyborczą".
Dadu podkreśliła również, że niewielki skwer to za mało znaczące miejsce, by upamiętnić tak szerokie pojęcie, jakim są prawa kobiet.
Ostatecznie krakowscy radni opowiedzieli się za uchwaleniem projektu ustawy pomysłu Małgorzaty Jantos.
/tekst: Aleksandra Adamiak/