Album fotograficzny “Ciało” to zbiór 46 prac duńskiej artystki, która zafascynowana wszelkimi cielesnymi “skazami’, zbuntowała się przeciwko wyidealizowanym standardom kobiecej sylwetki.
Rozstępy, włosy, blizny, rozciągnięta skóra, fałdki czy przebarwienia - to wszystko cechy większości kobiecych ciał, ich nieodłączne elementy, wkomponowane w estetykę sylwetki. Mimo, że niestety wciąż towarzyszy nam silnie zakorzeniony standard ciała, według którego skóra powinna być jędrna i wygładzona, przedstawiciele branży modowej coraz częściej odchodzą od tej kobiecej kreacji. Tak też zrobiła Lotte van Raalte - duńska fotografka, mająca na swoim koncie współpracę z wieloma markami, a której kariera przeżyła punkt zwrotny dzięki projektowi “Ciało”.
Jak opowiedziała artystka, pierwszy raz pomysł na tę serię zrodził się w jej głowie podczas sesji modowej w 2018 roku, gdy w kontraście do gładkich ciał pozujących modelek, jej fascynację wzbudziła niezaangażowana pierwotnie w czynny udział przed obiektywem producentka.
Komponując swoją serię, van Raalte skupiła się również na oddaniu cielesnej starości w romantycznych, wrażliwych kadrach. Pozowały jej kobiety w różnym wieku, gdyż po wystawieniu przez artystkę ogłoszenia o poszukiwanych modelkach, zgłosiło się mnóstwo chętnych kobiet. Fotografka mówiąc o projekcie, wspomniała też o zjawisku cenzury oraz o zdejmowaniu jej zdjęć przez Instagram.
/tekst Michalina Reising/

