Zdradzamy fragment materiału z naszego najnowszego numeru. Wszystkich bohaterów znajdziecie w K MAG FUNKY ISSUE. Już w sprzedaży!
Lata siedemdziesiąte w Polsce to narodziny nowych kierunków rzemiosła. 8 czerwca 1972 roku Sejm uchwalił ustawę „O wykonywaniu i organizacji rzemiosła”, co sprawiło, że rzemiosło stało się ważnym elementem socjalistycznej gospodarki. Prawie pięćdziesiąt lat później rozmawiamy z osobami, które same chcą tworzyć, wytwarzać, przetwarzać – ze współczesnymi rzemieślniczkami i rzemieślnikami, dla których własna produkcja to często pomysł na biznes albo odskocznia od regularnej pracy.
/tekst i foto Milena Liebe/

Ma siedemnaście lat i ostatnio jara się jubilerstwem, ale jej największą pasją jest szydełkowanie.
Lubi: ketchup Słodka Ania; zakupy; mieć dużo obowiązków; swojego młodszego brata; LEGO ludziki; prace manualne; czarną herbatę z dużą ilością cukru; zapach nowych książek
Nie lubi: ograniczeń; brudnych ubrań i butów; sosu teriyaki; krawężnikowych; czekania; farmazonów; minimalizmu
Z czym kojarzy ci się słowo „funky”?
Z obrazem Ameryki, jaki znamy z dzieciństwa; z niesamowitym wigorem i radością z tego, co nas otacza. Same pozytywne wibracje. A prywatnie z Bartkiem i Szymonem.
Jak wyobrażasz sobie swoje życie w latach sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych XX wieku?
Takie gdybanie nie jest w moim stylu… Zakładając jednak, że byłabym tą samą osobą co obecnie, pewnie żyłabym podobnie, tylko więcej obiadów jadłabym w domu. Zapewne trudniej by mi było rozwijać smykałkę, jaką jest szydełkowanie, ale z tego, co wiem, moja ciocia jakoś dawała radę.
Skąd pomysł, żeby szydełkować? Jak wyglądało twoje pierwsze dzieło?
Od kilku lat sporą rolę w moim życiu odgrywa szeroko pojęta moda. Pewnego dnia znów weszłam na Pinterest, znów oglądałam mniej więcej ten sam feed i znów pinterestowy algorytm wyświetlił mi projekty Vivienne Westwood, u której ubrań robionych ręcznie jest bez liku. Wtedy doznałam olśnienia, zaczęłam wertować całą apkę w poszukiwaniu awangardowych dzieł robionych na drutach albo szydełku. W końcu doszłam do masek, które wydały mi się świetne na początek, lecz docelowo chciałam robić ubrania. Zainspirowana ruszyłam do pasmanterii, kupiłam trzy najtańsze włóczki i szydełko (nie wiem, czemu wybrałam szydełko, a nie druty; po prostu tak powiedziałam w sklepie), a następnie stworzyłam straszną plątaninę przypominającą maskę do wrestlingu. Wszystko było nieproporcjonalne i brzydkie, ale byłam z tej plątaniny bardzo dumna, bo zrobiłam ją właściwie sama.
Pamiętasz prace duetu Christo i Jeanne-Claude? Gdybyś mogła ubrać dowolny budynek w swój projekt, który byś wybrała?
Tak jak oni wybrałabym most Pont Neuf w Paryżu. Chociaż biorąc pod uwagę, że jego konstrukcja ma prawie trzysta metrów długości i trzydzieści metrów wysokości, potrzebowałabym chyba siedmiu żyć na zrealizowanie tego projektu. Niesamowicie byłoby ozdobić coś na mieście pracami zrobionymi na szydełku, nawet kilka ławek w parku. A co dopiero most…
Ulubiona raperka prosi cię o wymyślenie specjalnie dla niej szydełkowej garderoby na trasę koncertową. Opisz pięć stylizacji.
Ze stricte raperek lubię BBYMUTHĘ, ale obecnie chyba jedyną artystką, której estetyka jest mi szczególnie bliska, jest Arca. Mogłabym jej w ciemno oddać wiele z siebie i stworzyć dla niej dedykowaną kolekcję. Znając estetykę wokalistki jedynie z teledysków i performance’ów, zaproponowałabym następujące kostiumy:
1. Bufiastą, wielowarstwową suknię ślubną (chociaż prędzej czarną niż białą). Wykonałabym ją z włóczki czesankowej.
2. Stringi oraz skąpy trójkątny stanik na same sutki w stylu seksworkerek z GTA. Zrobiłabym je z nici emitującej skórę i przyozdobiła różnymi metalowymi częściami (to mój fetysz i nie mówię tu o łańcuchu przy spodniach).
3. Błyszczący trykot z obrazem – na jednej warstwie, podświetlany kolorowymi diodami, które pięknie rozświetlałyby wykonaną kompozycję. Miks włóczek.
4. Białą koronkową burkę, którą zrobiłabym z kordonka tureckiego. Pod burką przebijałyby się białe stringi i naklejki na sutki w kształcie serc również wykonane z kordonka tureckiego.
5. Futerkową mini sukienkę z długimi rękawami, które łączyłby łańcuch niczym kajdanki.


