Rozdano nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Złoty lew dla „Zielonej Granicy”!

30-09-20242 min czytania
Rozdano nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Złoty lew dla „Zielonej Granicy”!
By Martin Kraft - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58366359 / mat. pras. Kino Świat fot. Agata Kubis
Święto polskiego kina zakończone. Wielkim zwycięzcą 49. edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych jest „Zielona Granica” Agnieszki Holland. Podobnie jak w Cannes, „Dziewczyna z igłą” robi furorę.

„Zielona Granica” wciąż aktualna

Złoty Lew, najważniejsza nagroda na festiwalu w Gdyni, trafił do reżyserki Agnieszki Holland za głośny film „Zielona granica”, traktujący o kryzysie uchodźczym na granicy polsko-białoruskiej. Produkcja wywołała silne emocje wśród widzów. Nie tylko przez budzący emocje temat, ale również przez ataki polityków PiS-u. Sam prezes Jarosław Kaczyński zarzucił twórcom ojkofobie, czyli wyrzeczenie się rodzimej kultury.
Widzowie w Gdyni jednak zadecydowali, przyznając produkcji Holland nagrodę publiczności. Ze statuetką wrócił również reżyser dźwięku Roman Dymny. Podczas przemówienia reżyserka wspomniała o bólu, z jakim musieli zmierzyć się twórcy produkcji.
mat. pras. Kino Świat
Ale przyniósł nam też wiele bólu. Pracując nad nim i pokazując go, zetknęliśmy się z bezmiarem nieszczęść, cierpienia, przemocy, kłamstwa, pogardy i dehumanizacji. Ten ból wciąż trwa. Sytuacja na granicy białoruskiej nie zmieniła się po zmianie władzy, a pod pewnymi względami zmieniła się na gorsze. Nienawistna, podsycająca strach propaganda nie prowadzi do rzeczywistego rozwiązania kryzysu - ani geopolitycznego, ani humanitarnego. Służy zapewne doraźnym celom wyborczym, ale roznieca nastroje ksenofobii, rasizmu i nacjonalizmu pisze Agnieszka Holland w liście, który został odczytany po przyznaniu nagrody.

„Dziewczyna z igłą”

Najwięcej statuetek zdobył jednak film „Dziewczyna z igłą” polsko-szwedzkiego reżysera Magnusa von Horna. Jest to mroczne kino noir, wzorowane na baśniowym moralitecie, skupiające się na tragedii kobiet. Historia inspirowana jest postacią seryjnej morderczyni Dagmar Overby. Opowiada o nielegalnym handlu niemowlakami podczas I wojny światowej. Dania wystawiła polską koprodukcję na swojego kandydata do Oscara. Reżyserem jest absolwent Łódzkiej Filmówki Magnus von Horn.
Film zdobył aż sześć nagród: za muzykę (Frederikke Hoffmeier), scenografię (Jagna Dobesz), zdjęcia (Michał Dymek), drugoplanową rolę kobiecą (Trine Dyrholm), kostiumy (Małgorzata Fudala) oraz Srebrne Lwy.
Pomimo, że akcja dzieje się ponad 100 lat temu, reżyser zwraca uwagę na uniwersalność problemu, zwłaszcza w kontekście zakazu aborcji w Polsce.
Ostatnio trochę podróżowaliśmy z filmem. Usłyszałem gdzieś zdanie, że ten obraz rozgrywa się w czasach, gdy aborcja była jeszcze nielegalna. Odparłem, że w kraju, w którym mieszkam, wciąż tak jest. Pytany dlaczego, przyznałem, że nie wiem. Zastanawiam się, dlaczego skoro rząd się zmienił, nie zmieniła się ustawa. Czy chodzi o to, że koalicja nie potrafi się dogadać, prezydent ma prawo weta, czy chodzi o Kościół, moralność? Bardzo bym chciał, żeby politycy przestali się martwić o moralność obywateli. Sądzę, że zawsze lepiej wyjdzie, jeśli będziemy mieć wolność wyboru powiedział von Horn ze sceny.

Inne nagrody

Najlepszy film krótkometrażowy - „Pomarańcza z Jaffy"
Montaż - Sebastian Mialik - „Wrooklyn Zoo”
Scenariusz - Łukasz M. Maciejewski i Marcin Koszałka - „Biała Odwaga”
Drugoplanowa rola męska - Julian Świeżewski - „Biała Odwaga”
Charakteryzacja - Agnieszka Hodowana - „Kulej. Dwie strony medalu”
Kostiumy - Małgorzata Fudala - „Dziewczyna z igłą”
Debiut lub drugi film - Mary Tomkovich - „Pod szarym niebem”
Główna rola męska - Jacek Borusiński - „Wróbel”
Profesjonalny debiut aktorski - Sofiia Berezovska - „Pod wulkanem”
Główna rola kobieca - Sandra Drzymalska - „Biała Odwaga”
Wyróżnienie jury - Nel Kaczmarek
Złoty pazur- „To nie mój film”
Reżyseria - Marcin Koszałka - „Biała Odwaga”
Wyjątkowy wkład artystyczny - Maciej Damięcki - „Cisza nocna”
Szafirowe Lwy - „Rzeczy Niezbędne”
Tekst: Aleksandra Mróz
FacebookInstagramTikTokX