Popularna rosyjska influencerka lifestylowo-parentingowa Katrin Klimova ma na Instagramie już niemal 7 mln obserwujących. Ostatnio opublikowała na swoim profilu kontrowersyjny filmik, który odbił się szerokim echem w sieci oraz wywołał falę komentarzy.
W czwartek 24 lutego wojska Putina rozpoczęły nieuzasadnioną i niesprowokowaną inwazję na Ukrainę. W odpowiedzi Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone nałożyły na Rosję dotkliwe sankcje gospodarcze, a ponad 250 marek i koncernów zawiesiło świadczenie swoich usług lub całkowicie wycofało się z rosyjskiego rynku. Nie spodobało się to popularnej rosyjskiej influencerce Katrin Klimovej, która w kontrowersyjny sposób wyraziła swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych.
Lekceważąca znieczulica
Na wideo opublikowanym przez Klimovą możemy zobaczyć, jak influencerka wyrzuca do śmierci parę butów Adidas. Podobny los spotkał markowe ubrania z Zary, Louis Vitton oraz Prady, które najpierw pocięłą. To jednak wcale nie koniec, bo Klimkova rozbiła również o ziemię dwa iPhone'y.
Wybór rzeczy nie był przypadkowy. Kilka dni temu decyzję o zawieszeniu działalności w Rosji podjęło konsorcjom Inditex, do którego należy m.in. Zara oraz koncern LVMH, będący właścicielem marki Louis Vitton. Rosjanie mogą ponadto zapomnieć o kupnie produktów marki Adidas czy ubrań Prady, a sprzedaż swoich produktów wstrzymał również Apple. To jednak zaledwie czubek listy firm bojkotując rosyjski rynek...
Film zgromadził ponad 27 tysięcy komentarzy i spotkał się z mieżdżącą krytyką internautów. Klimkova broniła się argumentując, że nie pochodzi z bogatego domu i dobrze wie czym jest bieda.
Nawet jeśli to prawda, to czy wypada publikować tego typu filmik w momencie, gdy ludzie giną w obronie Ukrainy oraz uciekają z domów, tracąc dobytek swojego życia?
Wyjaśniła także, że kupiła ubrania i smartfony specjalnie na potrzeby filmiku i wcale nie zamierza pozbywać się rzeczy, które już posiada.
Część komentujących zarzuciła jej hipokryzję, bo wciąż korzysta ze swojego iPhone'a. – Do ludzi, którzy piszą mi w komentarzach, że nagrałam to iPhonem: będę go używać, póki się nie zepsuje. I mam do tego pełne prawo! – oznajmiła Klimova, dodając, że jeśli w przyszłości nie będzie mogła korzystać z produktów wycofanych marek, to na pewno z łatwością znajdzie zamienniki.


