Na premierę "Bohemian Rhapsody" czekamy już od lat. Najpierw film przez długi czas był zawieszony w próżni przez poszukiwania właściwego odtwórcy roli Freddiego Mercury'ego. Głównym kandydatem długo był, znany z roli Borata i Aliego G, Sacha Baron Cohen. Ostatecznie w jednego z idoli wszech czasów wcielił się Rami Malek. Reżyserem obrazu przez długi czas był, twórca wielu części X-Menów oraz Podejrzanych, Bryan Singer. Trudności w pracy z filmowcem sprawiły jednak, że został odprawiony z kwitkiem, a jego miejsce zajął Dexter Fletcher.
Film o życiu uwielbianego wokalisty i jednego z najbardziej charyzmatycznych frontmanów świata ma już jednak ustaloną datę premiery: Wejdzie na ekrany kin 2 listopada bieżącego roku. Wciąż czekamy na oficjalny trailer filmu, który niebawem powinien się pojawić w internecie. Mocnym przedsmakiem są jednak zdjęcia Maleka w roli ikony. Na dwóch fotosach aktor, mimo że na co dzień nie jest zbyt podobny, wygląda niezwykle przekonująco. Czuć też klimat, kluczowych dla działalności Queen, lat 80-tych. Centralnym punktem dzieła będzie bowiem legendarny występ grupy na Wembley w 1985 r. w ramach Live Aid.
fot. Bohemian Rhapsody/Twentieth Century Fox








![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)