Sąd rejonowy w Dordrechcie uznał 28-letniego mężczyznę z Rotterdamu winnym stealthingu.
Został skazany na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu i zapłatę odszkodowania w wysokości 1000 euro. To pierwszy tego typu wyrok w Holandii, gdzie nie funkcjonują regulacje odnośnie stealthingu. Sąd uniewinnił oskarżonego z zarzutu gwałtu i orzekł, że seks odbywał się za obopólną zgodą. „Oskarżony zmusił ofiarę do tego, aby tolerowała uprawianie z nim seksu bez zabezpieczenia. W ten sposób ograniczył jej wolność osobistą i nadużył zaufanie, jakim go obdarzyła” – stwierdził sąd.
Stealthing to praktyka polegająca na zdejmowaniu prezerwatywy podczas stosunku płciowego bez zgody partnerki lub pantera. Najczęściej do stealthingu dochodzi między parami heteroseksualnymi. To forma napaści, która naraża ofiarę na choroby weneryczne czy niechcianą ciążę. Jest ona naruszeniem autonomii seksualnej oraz nadużyciem zaufania, jakim zostaliśmy obdarzeni.
Podczas wizyty w programie „Dzień Dobry TVN” seksuolog Andrzej Gryżewski wypowiedział się na temat prawdopodobnych przyczyn stealthingu.
Zmiany, zmiany, zmiany
Na szczęście stealthing coraz częściej jest sankcjonowany. Badania Uniwersytetu Yale z 2017 roku wykazały, że zarówno kobiety jak i mężczyźni padali ofiarami stealthingu. W tym samym roku sąd w Lozannie skazał 47-letniego Francuza na rok więzienia w zawieszeniu, uznając stealthing za gwałt. W 2018 roku sąd w Berlinie skazał policjanta na 6 miesięcy w zawieszeniu, uznając stealthing za napaść na tle seksualnym. Nakazał mu również wypłacenie ofierze 3100 euro tytułem odszkodowania.
W 2021 Kalifornia stała się pierwszym stanem w USA, który prawnie zakazał stealthingu. Zdejmowanie prezerwatywy w trakcie stosunku bez wyraźnej werbalnej zgody jest tam nielegalne. Klasyfikowane jest jako przestępstwo prawa cywilnego i ofiara takiego przestępstwa może pozwać sprawcę bezpośrednio do sądu cywilnego.
tekst: Kacper Araszewski


