Właściciele aplikacji ogłosili swoją nową aktualizację na Twitterze, wpisując się tym samym we wsparcie dla ruchu Black Lives Matter. To oczywiście powód do radości dla wielu użytkowników, jednak pomysł spotkał się również z krytyką.
Firma w swoim poście na Instagramie wyraziła swoje zdanie na temat wyłączenia kontrowersyjnego flitra:
„– „Grindr nadal będzie zwalczać rasizm, zarówno poprzez dialog z naszą społecznością, jak i politykę zerowej tolerancji dla rasizmu i mowy nienawiści na naszej platformie. W ramach tego zobowiązania i na podstawie opinii użytkowników postanowiliśmy usunąć filtr etniczny” brzmi oświadczenie.
W 2018 roku były szef PR Grindra, Landen Zumwalt, bronił funkcji filtra etnicznego w wywiadzie dla „The Guardian”, mówiąc:
Niektórzy użytkownicy Grindra z zadowoleniem przyjęli usunięcie filtra, jednak znaleźli się i tacy, którzy oskarżyli aplikację o zbytnie ograniczanie i uogólnianie, wskazując, że firma nie podjęła jeszcze działań dla użytkowników, którzy w swoich biografiach podają obraźliwe preferencje etniczne i nie mają problemu z szerzeniem rasizmu.