Wiek, wzrost, masa ciała, a nawet kolor skóry – takie filtry były dostępne przy wyborze potencjalnego partnera w gejowskiej aplikacji randkowej Grindr. No właśnie: były. Twórcy aplikacji zdecydowali się zrezygnować z filtra, który wskazuje na pochodzenie etniczne.
Właściciele aplikacji ogłosili swoją nową aktualizację na Twitterze, wpisując się tym samym we wsparcie dla ruchu Black Lives Matter. To oczywiście powód do radości dla wielu użytkowników, jednak pomysł spotkał się również z krytyką.
Kolor skóry nie ma znaczenia
Firma w swoim poście na Instagramie wyraziła swoje zdanie na temat wyłączenia kontrowersyjnego flitra:
,Grindr jest jedną z wielu firm, które wydały oświadczenia utrzymane w tonie #BlackLivesMatter po szeroko rozpowszechnionych protestach wywołanych zabójstwem George'a Floyda. Wcześniej firma opublikowała tweet z postem, który brzmiał: „Żądaj sprawiedliwości. #BlackLivesMatter ”. Niestety post wywołał burzę i oskarżono firmę o hipokryzję. Ta sytuacja dała twórcom do myślenia, a użytkownicy aplikacji zażądali usunięcia filtra. Finalnie możemy się spodziewać zmian w Grindrze już przy kolejnej aktualizacji.
Sprzeczne opinie
W 2018 roku były szef PR Grindra, Landen Zumwalt, bronił funkcji filtra etnicznego w wywiadzie dla „The Guardian”, mówiąc:
Niektórzy użytkownicy Grindra z zadowoleniem przyjęli usunięcie filtra, jednak znaleźli się i tacy, którzy oskarżyli aplikację o zbytnie ograniczanie i uogólnianie, wskazując, że firma nie podjęła jeszcze działań dla użytkowników, którzy w swoich biografiach podają obraźliwe preferencje etniczne i nie mają problemu z szerzeniem rasizmu.
/tekst: Michalina Kobus/
