Strategia ekspozycyjna Muzeum Narodowego w Warszawie staje się bardzo zagadkowa. Tutejsza Galeria Sztuki XX i XXI Wieku, istniejąca w obecnym kształcie od sześciu lat, ma zostać zreorganizowana (co oznacza zapewne wymianę wszystkich pokazywanych tu dzieł) 6 maja tego roku. W jej miejsce zaplanowano od czerwca wystawę "Widoczne Niewidoczne", czyli pokaz malarstwa XX wieku ze zbiorów MNW. Nie wiedzieć czemu, władze muzeum na tydzień przed zamknięciem ekspozycji usunęły z niej prace "Sztuka konsumpcyjna" Natalii LL oraz "Pojawienie się Lou Salome" Katarzyny Kozyry (a kilkanaście dni wcześniej wideo grupy Sędzia Główny). Wszystkie te dzieła łączy feministyczny, transgresyjny wymiar, co z pewnością było nie w smak konserwatywnej części władz odpowiedzialnej za kulturę w instytucjach publicznych.
Decyzja Muzeum wywołała lawinę protestów i szyderstw. Znacząca część środowiska artystycznego i wielu odbiorców sztuki wyrażało gwałtowny sprzeciw wobec takich prób cenzurowania sztuki uznanych artystek. Przez cały weekend wiele osób robiło sobie zdjęcia z bananem i publikowało je w social mediach, nawiązując do słynnej "Sztuki konsumpcyjnej" Natalii LL, zapowiadano też duże protesty pod siedzibą MNW. Skala reakcji chyba zaskoczyła samo Muzeum.
Dziś otrzymaliśmy oświadczenie władz MNW, a konkretnie jego dyrektora, Jerzego Miziołka. Tłumaczy on swoje motywy, a na koniec oznajmia, że podjął decyzję o dalszym eksponowaniu dzieł Kozyry i Natalii LL do dnia rozpoczęcia prac rearanżacyjnych (czyli do 6 maja...).
O randze twórczości Natalii LL można przeczytać w naszym wywiadzie z kuratorem CSW w Toruniu, Mateuszem Kozieradzkim, przy okazji wystawy monograficznej artystki w 2017 roku.
