10 filmów, które powinien znać każdy miłośnik baletu

Autor: Agnieszka Sielańczyk
25-09-20251 min czytania
10 filmów, które powinien znać każdy miłośnik baletu
fot. kadr z filmu „Billy Elliot”
Balet to więcej niż tylko taniec. To opowieść o ludzkiej wytrzymałości, dążeniu do perfekcji i ciemnych stronach szkół artystycznych, rywalizacji i przemocy. Teren, jak się okazuje, ciekawy do filmowej eksploracji.
Od unikalnych, lekkich ruchów i eterycznej choreografii po brutalną rzeczywistość wyrzeczeń i poświęceń. W tym zestawieniu balet nie jest tylko tłem – staje się narracją, która prowadzi widza przez skomplikowane losy emocji i doświadczeń tancerzy klasycznych. Każdy z nich na swój sposób pokazuje, że balet jest czymś więcej niż tylko sztuką – jest lustrem ludzkiej natury w jej najbardziej surowej i nieoszlifowanej formie.
Przygotowaliśmy dla Was zestawienie najciekawszych naszym zdaniem filmów, w których balet odgrywał ważną, jeśli nie kluczową rolę.
1/10
Ballet of Blood (2015), reż. Jared Lee Masters
Ten niezależny film z gatunku horroru opowiada o grupie baletnic, które stają się ofiarami serii brutalnych morderstw w akademii baletowej. Film wyróżnia się surrealistyczną estetyką oraz eksperymentalnym podejściem do narracji. Siłą „Ballet of Blood” są wizualizacje i atmosfera grozy, które w połączeniu z baletowym tłem tworzą hipnotyzujące, choć niepokojące doświadczenie filmowe.
Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (2008), reż. David Fincher
Chociaż film Davida Finchera skupia się na życiu tytułowego bohatera, którego przebieg przeczy prawom natury, ważną postacią jest Daisy. Postać grana przez Cate Blanchett marzy o karierze słynnej tancerki i chociaż wszystko wydaje się iść po jej myśli, wypadek przekreśla jej plany. Historia Daisy to obraz niespełnienia, które jest powtarzającym się tematem w filmie Finchera. Zderzenie kobiecej ambicji z niefortunnym losem pokazuje, że czasami pasja i poświęcenie mogą nie wystarczyć.
Polina (2016), reż. Angelin Preljocaj
Polina (2016), reż. Angelin Preljocaj
Reżyserem filmu jest znany choreograf Angelin Preljocaj, który po raz pierwszy stanął za kamerą. Anastasia Shevtsova (tancerka Teatru Maryjskiego) debiutuje na dużym ekranie w roli młodej, rosyjskiej baletnicy, która postanawia – po otrzymaniu zaproszenia do tańca w słynnym Balszoj Balet – opuścić swoją ojczyznę, by studiować taniec współczesny we Francji.
Ballet 422 (2014), reż. Jody Lee Lipes
Dokument Jody'ego Lee Lipesa skupia uwagę na postaci choreografa, dokumentując rozwój 422. dzieła repertuarowego Nowojorskiego Baletu Miejskiego. Justin Peck, tancerz korpusu baletowego NYCB, jest wschodzącym twórcą, któremu powierzono zadanie stworzenia nowego baletu dla zespołu.
Niesamowita ilość wysiłku i talentu, które wchodzą w skład ostatecznie małego fragmentu w ogromnym katalogu – dokładnie jednego z 422 – jest sama w sobie głęboko przekonująca.
Birds of Paradise (2021), reż. Sarah Adina Smith
Fabuła skupia się na dwóch młodych tancerkach, które przybywają do prestiżowej paryskiej akademii baletowej. Każda z nich ma własne marzenia i aspiracje, ale ich drogi krzyżują się w rywalizacji o prestiżowe stypendium, które może otworzyć drzwi do światowej sławy. Film wyróżnia mroczne strony tańca – niesamowity wysiłek fizyczny, psychiczne wyzwania oraz poświęcenie wymagane od tancerzy.
Suspiria (2018), reż. Luca Guadagnino
W remake'u słynnego filmu Dario Argento, Luca Guadagnino wyciąga z tańca jego mroczne oblicze, zmieniając szkołę baletu w miejsce mrocznych wydarzeń. To właśnie taniec staje się centrum horroru, budującym niepokojącą i nieprzyjazną atmosferę. Już podczas przesłuchania Susie, w której postać wcieliła się Dakota Johnson, zauważamy, że to nie tylko forma sztuki, ale także rodzaj tajemniczego transu. Na szczególną uwagę zasługują sceny tańca, które ze względu na wizualne walory, stanowią wyjątkowe doświadczenie. Nie pierwszy raz Luca Guadagnino udowadnia, że jego obrazu bardzo mocno oddziałują na zmysły.
The Company (2003), reż. Robert Altman
Film wyróżnia się brakiem tradycyjnej linii fabularnej, skupiając się raczej na realistycznym przedstawieniu codziennego życia tancerzy i pracowników chicagowskiego Joffrey Ballet. Dzięki temu podejściu, Altman skutecznie uchwycił esencję życia w świecie baletu – od nieustannej, żmudnej pracy po chwile tryumfu na scenie.
W filmie pojawiają się prawdziwi tancerze z Joffrey Ballet, co dodaje opowieści realizmu. Neve Campbell, która nie tylko gra główną rolę, ale również współtworzyła scenariusz i była producentką filmu, przedstawia postać Ry, ambitnej tancerki w zespole. Malcolm McDowell w roli ekscentrycznego dyrektora baletu oraz James Franco jako chłopak Ry, wprowadzają hollywoodzki element do obsady.
Billy Elliot (2000), reż. Stephen Daldry
Stephen Daldry korzysta z baletu, żeby łamać stereotypy. Główna postać jego filmu, tytułowy Billy Elliot, wychowuje się w twardej, górniczej rodzinie na angielskiej prowincji. Braku matki nie potrafi zastąpić szorstki ojciec, który jednak pragnie lepszego życia dla najmłodszego syna. Chce, żeby Billy został wielkim bokserem. Jednak chłopak jest boksem znudzony. Jego uwagę wciąż odwracają dziewczyny w baletkach, które ćwiczą w sali obok. Muzyka i taniec wydają dają mu większe poczucie wolności niż rękawice i ring. Mając nadzieję, że zajęty strajkowaniem ojciec niczego nie zauważy, Billy dołącza do grupy, a nauczycielka szybko dostrzega w nim talent. Kiedy „normalne” dzieciaki rozrabiają, grają w piłkę albo trenują boks, on tańczy na ulicach. Ojciec nie wierzy, że balet i Królewska Akademia Tańca zapewnią chłopcu cokolwiek poza metką mięczaka i dziwaka.
Czarny łabędź (2010), reż. Darren Aronofsky
Główna rola w „Jeziorze łabędzim” to dla Niny spełnienie marzeń. Żeby zrealizować swój cel, dziewczyna popycha swoje ciało do granic wytrzymałości. Jej treningi z wyczerpujących przechodzą w prawdziwe tortury, kiedy tylko bohaterka zdaje sobie sprawę, że ma szansę osiągnąć sukces. Z czasem zaczyna się to odbijać nie tylko na jej fizycznym, ale i psychicznym zdrowiu. Nina jest w stanie poświęcić baletowi absolutnie wszystko. Taniec staje się jej obsesją, ale idzie za tym dużo więcej, niż pragnienie sławy i wpisania „Jeziora łabędziego” do CV. Główna obsesja, to ta na punkcie geniuszu i perfekcji. W filmie imponuje zarówno wizja Aronofsky'ego, jak i genialna rola Natalie Portman.
Girl (2018), reż. Lukas Dhont
Marzeniem Lary jest zostanie baletnicą, dlatego mnóstwo czasu spędza na sali najlepszej, belgijskiej szkoły baletowej, poddając swoje ciało rygorystycznym i wyczerpującym treningom. Jej organizm wystawiany jest też na inną próbę, ponieważ Lara urodziła się w ciele chłopca. Treningi przeplatają się więc z regularnymi seriami przyjmowania leków, mających przygotować bohaterkę do operacji korekty płci. Lara, choć zdyscyplinowana, coraz gorzej przeżywa czas oczekiwania, który jest również okresem próbnym w szkole baletu. Niedługo ma się okazać, czy dziewczyna jest gotowa, żeby zostać profesjonalną baletnicą oraz przejść operację, po której stanie się kobietą również w aspekcie fizycznym. Choć balet jest sztuką, wymagającą ciągłej koncentracji i utrzymywania równowagi, Lara jest młodą osobą, która jak najszybciej chce osiągnąć wszystko.
FacebookInstagramTikTokX