Tym, którzy mają dość brutalizmu Tindera i charakterystycznego dla niego braku transparentności wychodzi naprzeciw nowa aplikacja, która zrewolucjonizuje podejście do randkowania w dobie pandemii.
Obecnie niekwestionowanym liderem wśród aplikacji randkowych jest Tinder. Zrzeszające ponad 50 milionów użytkowników wirtualne narzędzie do nawiązywania romantycznych znajomości wreszcie doczekało się godnego następcy. Snack posiada jedną istotną funkcję, której brak starszym apkom pokroju Match.com czy Bumble, opartym na zdawałoby się archaicznych już profilach złożonych wyłącznie ze zdjęć i opisów użytkowników. Snack oferuje bowiem możliwość prezentacji siebie poprzez krótki materiał filmowy. Powstał z myślą o nowym pokoleniu internatów, które właśnie wkracza na rynek aplikacji randkowych.
TikTok, tyle że randkowy
Sama twórczyni aplikacji Kimberly Kaplan w rozmowie z amerykańskim Newsweekiem przyznała, że pomysł na Snacka zrodził się właśnie podczas przeglądania popularnej wśród generacji Z platformy.
TikTok nie oferuje narzędzi, dzięki którym można określić status towarzyski, wiek i miejsce zamieszkania użytkowników. Aplikacja nie umożliwia również kontaktu za pomocą prywatnych wiadomości. Tak właśnie narodził się Snack. Innym argumentem, który przemówił za powstaniem przełomowej aplikacji było spostrzeżenie Kaplan na temat tego, w jaki sposób młodzi użytkownicy korzystają z dostępnych komunikatorów randkowych.
Podsumowując: jeżeli dwie osoby polubią swoje filmiki, pojawia się możliwość wymiany wiadomości. Koncept jest zatem zbliżony do założeń choćby Tindera, w którym rozmowa jest inicjowana, gdy randkowicze wzajemnie przesuną swoje zdjęcia w prawo na znak aprobaty.
Romans w czasach pandemii
Snack jest odpowiedzią na tęsknotę za różnorodnymi formami wyrażania siebie w dobie pandemii. Oferuje swoim użytkownikom zaprezentowanie swojego prawdziwego ja poprzez nagranie kilkunastosekundowego wideo. Twórczyni wierzy, że film znacznie lepiej oddaje aparycję i osobowość użytkowników. Ta funkcja czyni ze Snack'a poważną konkurencję dla takich gigantów wśród aplikacji randkowych jak choćby Tinder, przy pomocy którego oceniamy wizerunek na podstawie zdjęcia – często takiego, które niezbyt wiernie oddaje rzeczywistość. Ten dysonans doczekał się swojego komentarza w postaci memów. Twórcy aplikacji randkowych uprzednio próbowali zaimplementować koncept tworzenia filmów do swoich produktów, lecz wówczas idea nie zyskała popularności. Dopiero TikTok odmienił sposób, w jaki komunikuje się młodzież generacji Z.
Wedle informacji zamieszczonej na stronie Snack'a film jako forma wizualnej autoprezentacji „promuje autentyczność, transparentność i zaufanie". Obecnie aplikację można ściągnąć za darmo za pośrednictwem App Store. W przyszłości Kaplan planuje ekspansję apki na system Android oraz zmonetyzowanie platformy – pojawią się plany premium i ewentualne reklamy. Przedsiębiorczyni, która w swoim CV ma m.in. stanowisko managera w Plenty of Fish, prognozuje sukces swojego najnowszego projektu z potencjałem gwarantującym zdetronizowanie Tindera.
/tekst: Aleksandra Adamiak/


