Chyba każdy kojarzy utwory Whitney Houston, takie jak „I Have Nothing" czy „I'm Every Woman". Klasyki stały się wizytówką nie tylko artystki, ale również filmu, który promowały. Sensacyjny „Bodyguard" z 1992 roku okazał się hitem, bo m.in. za sprawą kultowej ścieżki dźwiękowej zarobił ponad 400 milionów dolarów. Film na stałe wpisał się w historię kina, a jego następca już niedługo będzie miał okazję powtórzyć ten sukces. Tylko czy mu się to uda?
I Will Always Love You
Studio Warner Bros. wyprodukuje remake „Bodyguarda". Tym razem scenariusz romantycznej historii napisze Matthew López, który obecnie zajmuje się m.in. remakiem komedii „Pół żartem, pół serio" z 1959 roku. Dramaturg może się pochwalić wieloma osiągnięciami – został nominowany do nagrody Tony za sztukę „The Inheritance".
Jak podaje portal „Variety", nową wersję „Bodyguarda" ponownie zrealizuje Warner Bros, odpowiedzialny również za wersję, w której w głównych rolach wystąpili Whitney Houston i Kevin Costner. Producentem będzie scenarzysta oryginalnej wersji, Lawrence Kasdan z Kasdan Pictures.
Jak na razie nie wiemy, kto wystąpi w rolach głównych, jednak o projekcie mówi się od co najmniej 2011 roku. Bohaterami oryginalnego „Bodyguarda" są szanowany ochroniarz i były agent CIA, Frank Farmen (Kevin Costner) oraz nękana przez niebezpiecznego fana wokalistka Rachel Marron (Whitney Houston). Artystka i jej nowy ochroniarz nie mogą początkowo dojść do porozumienia, jednak z czasem nieoczekiwanie pojawia się między nimi głębsza relacja.
/tekst: Bartłomiej Warowny/


