Nominowany do Oscara reżyser „Requiem dla snu”, „Czarnego Łabędzia” czy niedawno wydanego „Wieloryba”, zachwycił widzów premierą swojego rewolucyjnego filmu o Ziemi w 18K. Pokaz odbył się wewnątrz niebotycznej kuli w Las Vegas, której uroczyste otwarcie odbyło się 29 października tego roku.
Pierwszy taki pokaz na świecie
Po spektakularnym debiucie The Sphere – gigantycznej kuli o wysokości 111 metrów, mogącej pomieścić około 18 tysięcy widzów, której otwarcie uświetniła irlandzka grupa U2, nadeszła pora na kolejne wyjątkowe wydarzenie: pokaz filmu Darrena Aronofsky'ego „Postcard From Earth”. Ten 50-minutowy obraz rozpoczyna się od sceny, w której dwie postacie lądują statkiem kosmicznym na nieznaną planetę. Po chwili obie słyszą głos przypominający im o Ziemi, którą opuścili.
Niespodziewanie na ekranie o rozdzielczości 16K x 16K pojawia się zapierający dech w piersiach widok naszej planety. Lektor, używany w filmie bardzo oszczędnie, delikatnie przypomina widzom o niezastąpionej wartości planety, określając ją mianem „wspaniałej symfonii zatrzymanej w czasie”, pozostawiając jednocześnie pole do popisu dla imponujących obrazów. Aronofsky z niebywałym wyczuciem podkreślił piękno natury, ukazując malownicze kaniony, prerie, wąwozy oraz pasma górskie. Ujęcia filmowe nie ograniczają się jedynie do Stanów Zjednoczonych.
Twórca w ramach prac nad filmem odwiedził m.in. Grecję, Wielką Brytanię, Indie i Meksyk, uchwycając różnorodność życia – od ludzi, przez ssaki, gady, aż po owady i ryby. Majstersztyk Aronofsky'ego został zrealizowany przy użyciu kamery 18K Big Sky specjalnie z myślą o projekcjach w The Sphere.
List miłosny do Matki Ziemi
Tuż przed projekcją, reżyser „Postcard From Earth” udzielił wywiadu magazynowi Rolling Stone. O swoim najnowszym dziele mówił:
Darren Aronofsky pochwalił się przygotowaniami do pokazu na swoim Instagramie.
Ultranowoczesne wrażenia
Nie można pominąć faktu, że The Sphere jest najbardziej nowoczesnym obiektem na świecie. Poprzez wbudowany w siedzenia infradźwiękowy system dotykowy można wyczuć wibracje, gdy na ekranie widać biegnące słonie, rozświetla się burzowe niebo czy wystrzeliwują rakiety. Podczas pokazu obecny jest również wiatr i zapachy, co pozwala widzom przenieść się do przedstawionego na ekranie świata i poczuć jak w prawdziwej podróży w głąb planety. The Sphere to najwyższy poziom rozwoju technologii na świecie i robi ogromne wrażenie.
tekst: Karolina Stanisławczyk
