Popularny trend z TikToka szkodzi psom. Jeżeli to robicie to lepiej przestańcie...

14-12-20212 min czytania
Popularny trend z TikToka szkodzi psom. Jeżeli to robicie to lepiej przestańcie...
fot. Jamie Street/Unsplash
Ten, kto na bieżąco przegląda TikToka na pewno zetknął się z trendem, który polega na tym, że właściciele szczekają z zaskoczenia na swoje psy... Dokładnie tak – szczekają po to, aby zobaczyć ich zabawne reakcje. Niestety te reakcje są zabawne tylko dla opiekunów zwierząt, bo dla samych psiaków już nie za bardzo. Behawioryści apelują do właścicieli, aby nigdy więcej tego nie robili.
Na filmikach widzimy, że każdy pies reaguje na takie zaczepki inaczej. Jeden pies zaczynie w takiej sytuacji lizać właściciela i merdać ogonem, drugi skakać po łóżku lub biegać, ale inny może być zarówno zdziwiony, jak i zwyczajnie przerażony. Wszyscy myślimy, że potrafimy dobrze „czytać” nasze zwierzęta jednak niekoniecznie tak jest, a to, że psiak merda ogonem, wcale nie musi oznaczać, że się cieszy. Zdarza się także, że to reakcja na stres.
– Obejrzałam mnóstwo różnych filmów z mężczyznami i kobietami próbującymi tego trendu z różnymi rasami psów, a głównym czynnikiem, który widzę w każdym z nich, jest to, że pies jest zaskoczony i niepewny, co zrobić w odpowiedzi. Kiedy pies szczeka bardzo głęboko i mocno, może to być postrzegane przez innego psa jako autorytet, a nawet władczość wobec nerwowego psa. Tego typu nagłe szczekanie tak blisko psa, jest dla niego absolutnym zaskoczeniem powiedziała ekspertka ds. szkolenia psów Joe Nutkins, komentując tiktokowy trend dla „Newsweeka”.
Możemy również zauważyć, że na nagraniach właściciele utrzymują z psem kontakt wzrokowy co dodatkowo wywołuje u niego stres. Psy takie zachowania odbierają jako próbę dominacji. Przez to zwierzak może stracić do nas swoje zaufanie co jest najgorszym z możliwych scenariuszy, ponieważ w najłagodniejszym przypadku brak zaufania wywoła jedynie u psa dyskomfort, a w najgorszym doprowadzi do próby chronienia siebie przez psa, która może popchnąć go do ataku.
/tekst: Aleksandra Wrona/
FacebookInstagramTikTokX